19 june 2011

-w-e-r-s-a-l-s-k-a kawa

poeta krytyka częstuje łaskawie
wersem lubą ławę pod kawę podkłada
mości się już kawa z -w-e-r-s-e-m na zastawach
i gdyby nie banał byliby po kawie

nazbyt pospolitej byłby łyk mieszanki
gdyby się tak waćpan raczył z filiżanki
maniery szablonem z tej najwyższej półki
miałki utkwią zapach w palcach po szypułki

kantem leci kawa po autorskiej ławie
poeta z krytykiem po słownej zaprawie
burchel sączy raną opuchł krytyk skory
wysmaczyć zapachy miast kawą się poić

towarzyska wzmianka wzburzona śmietanka
poezję nadszarpnie nurtem w filiżankach
przybity do ściany dąsa puści dzbanek
puszka denkiem łypnie czy się kawa sypnie

posypał się zapach grubomieszczkiej kawy
łzawym wrzątkiem parno zalewa się ziarno
choć serwis i wersy z wykwintnej zastawy
rym żwawy wy-parzy czarną kawę palną

może by i morał wyszedł wreszcie z paki
gdyby się z zapachem nie zmieszały smaki
gdyby się z dotykiem nie zmieszało czucie
poeta z krytykiem na -w-e-r-s-a-l-s-k-i-e-j uczcie


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 9 | rating: 0/5 | report | add to favorite

Comments:

Bogna Kurpiel,  

No i morał wyszedł z paki na wersalkę;) Pozdrawiam:)

report |

Tomek i Agatka,  

Dal seredcznie Dziękuję za to czytanie, bardzo mi miło, że do mnie zaglądasz. Radośnie pozdrawiam :))

report |

kamyczek (Chinita),  

Przyjemnie było przysiąść się do w-e-r-s-a-l-s-k-i-e-j kawy, Tomku i Agatko, i poukładać wersiki do przemyślenia. Piszesz 12-zgłoskowcem ze średniówką po 6 sylabie, do dwóch złośliwy chochlik dołożył po sylabie: „mielony wbić się zapach w palcach po szypułki” – 7/6 – moja propozycja 6/6 – „miałki zapach wbiły w palce po szypułki”; „kantem leci kawa po autorskiej ławie” – 6/7 – moja propozycja 6/6 – „ kantem leci kawa po tej twórczej ławie”– to tak na szybko, żeby wyrównać wersy. Co myślisz o ujednoliceniu szyku rymów do aabb? Ale i tak wiersz podoba się, bardzo. Pozdrawiam serdecznie. :-)

report |

Tomek i Agatka,  

Hej Chinitko :)) Przyglądam się właśnie wierszowi po Twoim komentarzu, jeśli pozwolisz skorzystam z Twojej podpowiedzi odnośnie - miałki, bardzo mi się podoba i niezwykle pasuje mi taka wymiana - mielony - na miałki właśnie, brakowało mi tutaj takiego słowa, trafiłaś tym w same sedno i wykombinowałam sobie, że zapiszę tak /miałki utkwią zapach w palcach po szypułki/. Drugie miejsce, które wskazałaś do poprawienia, sprawdzam i liczę kolejny raz, ale wychodzi mi, że ma podział 6/6 - kantem leci kawa (6) po autorskiej ławie (6). Dlatego zostawiam tutaj tak jak jest. Wiesz, nie chciałabym ujednolicać rymów do aabb, ten wiersz to właśnie taka wybuchowa mieszanka, stąd i rymy są takie przemieszane: abba/aabb/abab/ rymy wewnętrzne, które ja osobiście bardzo lubię. Dziękuję pięknie za przeczytanie i tę obecność pod moim wierszydłem, a także za poświęcony dla mnie czas, naprawdę miło wiedzieć, że Ktoś przeczyta i przyjrzy się uważnie i zechce pomóc, to dla mnie niezwykle cenne. Kłaniam się wdzięcznie i pozdrawiam gorąco i radośnie z uśmiechem :-) Buźka ogromniasta dla Ciebie :]

report |

kamyczek (Chinita),  

Gapa ze mnie, nie zauważyłam dwugłoski w wersie "kan-tem le-ci ka-wa po au-tor-skiej ła-wie". Cieszę się, że przypadło Ci do gustu słowo"miałki". Co do ujednolicenia rymów, oczywiście mają prawo takie być pomieszane w tej, jak to sama nazwałaś: "mieszance wybuchowej". Rymy wewnętrzne zauważyłam, a jakże - bardzo lubię taką grę słów. Pozdrawiam, śląc ogromniaste re-buziole!

report |

mamusia45,  

Z wielką przyjemnością przeczytałam Twój wiersz. Świetnie bawisz się słowem. Przy tym zmuszasz do gimnastyki nasze języki:) Pozdrawiam ciepło Marta:)

report |

Tomek i Agatka,  

Marto serdecznie dziękuję i radośnie pozdrawiam :)

report |

lajana,  

:-)) Tekst idealny do nauki języka polskiego dla przybyszów z czarnego lądu! Fajny! Pozdrawiam!

report |

Tomek i Agatka,  

Myślisz, że daliby radę takiej mieszance;) :) Pięknie dziękuję. Pozdrowienia słoneczne ślę :)

report |



other poems: jak brzoza, z daleka..., i żeby była wszelka jasność!, dziecko. latarka. most, nie potrafię myśleć o nas osobno, tam gdzie gęstnieje mgła na kładce, ..., list w zielonej butelce, jestem. jesteś, brąz jest w trzeciej puszce, nie pomyl, druga to żółty, powiem Ci kiedyś..., jestem kobietą rozlewającą wino, w domu ze snu już dawno nikt nie mieszka, kiedyś Ci zniknę..., Dell"Arte, zielonookiej, bywa że..., niedosiężnik, z rąk do rąk, z plisy na plisę, drobina pyłu, Klara, jakoś się trzymam, poza tym, jak gdyby nigdy nic..., capu cap, za siódmym z sedn, burgund /w odpryskach/, szum tła, szast-prast, oczekiwanie, żeby nie przenieść myśli w inny wymiar, ukołysania, chroma-t, 06.17 tony i przełamania, świerkowa kołysanka, (*), zapadam w ciszę, złotowłosej, 05.51 migawki i śnieżenia, kołatania, bez tykań (strzałka na szóstą. anioł struś), potrzaski i pól przewężenia, 03.33 rozgałęzienia, Szkwał, pamięć kroków, migawki (z rozpamiętnika), przebłyski kwietniowo-majowe, limeryk (kup)iecki, hematyt, wahadła i odpryski, w zanadrzu, /koziorożec/, pętlenie, kwalifikant, zagajniki, makowe ziarenko, daj kroki dwa to tylko las, przewodzenie. niestabilność geometryczna pasm, Echa osiedlowych uliczek, fidrygałka* księżycowa zalewajka, chłonne wnętrza, -----trzęsacz po`ranny-----, zdrowalizacja i bałuszy pytąg żumę guje, muszkatuł, zimowy humor, sumiaste tango, [o-s-t-r-z-y] gięcie, Nocą się zakradam***, Na Stoku, bilans, danse avec les turbulences, nie samym chlebem, nic - to - jesień, śnie-dzieją trawociągi pola łąki zawodzą, -w-e-r-s-a-l-s-k-a kawa, proszę pana, Tą samą kostką wybrukowane, Dziki SAM i trzy zajączki, gramatyczne poprawności, świerszczyk,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register