18 november 2011

poetry

Tomek i Agatka
Tomek i Agatka

nie samym chlebem

nie bierz jej nawet wtedy, kiedy się będzie podkładała!
z troską wyrzuciłaś na bruk, zasiewając parszywe ziarno.
chwasty wyrywa się gołymi rękami. zło trzeba wyplenić
w zarodku! nie mniej niż słowa parzyły zwichnięte klamki.
 
skrzyp. skrzyp. wyważonymi drzwiami. dla równowagi
wlewała się barbórkowa zima. to nic, że rozbieli kości
aż popuszczą szczęki. skwierczące węgielki wydrzemią
pokłady zdrzewiałych paproci.
 
skrzyp, skrzyp. tajemnice wyszeptane nocą dołożą cieni
rysom Jasnogórskiej Pani. Madonno, Czarna Madonno,
jak dobrze twym dzieckiem być. O pozwól, Czarna Madonno,
- dodźwięczą znaczone paciorki
w modlitwach o dobrego męża.

Darek i Mania
24 november 2011 at 16:57

i wcale nie wiadomo czy modlitwa będzie wysłuchana mam na myśli męża, który po ślubie może się zmienić (żona też ) a reklamacji nie ma :)

report

Tomek i Agatka
24 november 2011 at 19:44

Dziś z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że modlitwy zostały wysłuchane, 15.01.2012 mija nasza 18 rocznica ślubu, kawałek czasu prawda? Pozdrawiam ciepło i dziękuję :)))

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
24 november 2011 at 17:25

Zatrzymał. Pobudził wyobraźnię. Ciekawy wiersz. Buziak TiA :-)

report

Tomek i Agatka
24 november 2011 at 19:52

Bosonóżko, całym sercem dziękuję za poświęcony czas:)) BUZIAKI i UŚMIECH dla Ciebie :-)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register