|
| Tomek i Agatka |
|
ALL WORKS
Poetry (97) Prose (1) Diary (5) Photography (20) Graphics (13)
Postcards (2) About me Friends (47) | |
nie bierz jej nawet wtedy, kiedy się będzie podkładała!
z troską wyrzuciłaś na bruk, zasiewając parszywe ziarno.
chwasty wyrywa się gołymi rękami. zło trzeba wyplenić
w zarodku! nie mniej niż słowa parzyły zwichnięte klamki.
skrzyp. skrzyp. wyważonymi drzwiami. dla równowagi
wlewała się barbórkowa zima. to nic, że rozbieli kości
aż popuszczą szczęki. skwierczące węgielki wydrzemią
pokłady zdrzewiałych paproci.
skrzyp, skrzyp. tajemnice wyszeptane nocą dołożą cieni
rysom Jasnogórskiej Pani. Madonno, Czarna Madonno,
jak dobrze twym dzieckiem być. O pozwól, Czarna Madonno,
- dodźwięczą znaczone paciorki
w modlitwach o dobrego męża.
i wcale nie wiadomo czy modlitwa będzie wysłuchana mam na myśli męża, który po ślubie może się zmienić (żona też ) a reklamacji nie ma :)
report
Dziś z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że modlitwy zostały wysłuchane, 15.01.2012 mija nasza 18 rocznica ślubu, kawałek czasu prawda? Pozdrawiam ciepło i dziękuję :)))
report
Zatrzymał. Pobudził wyobraźnię. Ciekawy wiersz. Buziak TiA :-)
report
Bosonóżko, całym sercem dziękuję za poświęcony czas:)) BUZIAKI i UŚMIECH dla Ciebie :-)))
report