23 october 2016

poetry

Tomek i Agatka
Tomek i Agatka

capu cap

czasami zmyśli się sowizdrzał i coś się zgłuszy w tej gaworzy
że nawet nie wiesz jaki pizgrzał i kto do kogo z jakiej trwogi
czy to wparskzębna klamazotra czy świszczgwizandra w pisk glamouru
tak się doszczętnie zakapotra że cię rozwichrzy wznak wigoru
no żesz grażducha nocnobrdętna w cwał się rozpastwi wpieńczepna mać
na makczu pipczy czakszcza na krzszczyż wśród szarży raprztyk

dobrze ci tak

.

http://tiny.pl/grh7c

Ania Ostrowska
23 october 2016 at 12:15

jestem uparta, ale przy trzeciej próbie płynnego przeczytania całości, "czakszcza na krzszczyż" ostatecznie położyła mnie na łopatki. Dobrze mi tak, bo bawiłam się znakomicie :) Podziwiam Twoją wyobraźnię i fruwające pióro :) I dzięki temu nawet mogę bez większego bólu przełknąć się-się w pierwszym wersie. Serdeczności :)

report

Tomek i Agatka
27 october 2016 at 08:35

Aniu, uśmiecham się, do Ciebie, bo te moje stworki, same dają mi nieźle popalić, puchnie język w szczękościskach : ) Być może jeszcze jakieś drobne zmiany tu z czasem naniosę, bo sięjozy przyprawiają mnie o zgrzyt zębów, choć wiem, że czasem trudno ich uniknąć. Buziaki i moc smoczych pozdrowień :* :*

report

Ania Ostrowska
27 october 2016 at 18:23

odpozdrawiam :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register