|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (97) Prose (1) Diary (5) Photography (20) Graphics (13)
Postcards (2) About me Friends (47) | |
po mglistym dniu
myśli nasączone po grafit
a ty spokojnie pozwalasz
żeby zapadł się cały firmament
jak zagubiona w trzcinach
chybotliwa łódka
wzbieram falą
dobrze wiesz
że zanim wybrzmię
do ostatniej drzazgi
rozsypię ci na głowę
gwoździ setne niebo
pozbierasz bez słów
rozbierzesz
ze słów
roztrzaskana o brzegi
powrócę białą lilią
wtedy zerwiesz
najdelikatniej jak potrafisz
ustami
kreśląc sinusoidę ciszy
wpisani w siebie
krąg po kręgu
z płatków
spijemy harmonię
pełną kształtów
w muśniętej tafli
rozlany księżyc
jak plaster miodu
do-pełni sny
srebrną ważką
piekny wiersz..nie osmielabym sie nic do niego dopisac _ milego Tomek I Agatka :)
report
Gorąco Dżiękuję Szel, przepraszam Cię bardzo, że z takim poślizgiem. Niestety, wtedy tak się pokomplikowało, że udało się tylko wrzucić wiersz. Pozdrawiam słonecznie :))
report
i ja się tylko uśmiechnę:))))
report
A ja odwzajemnię ten uśmiech :))))
report
Przepiękny wiersz, Agnieszko, tyle w nim uczuć, a słowa koją, jak balsam… Zabieram całość, jeśli pozwolisz, i przytulam mocno do serducha. :)- Dobrze, że jesteś. PoZdrówka.
report
Dziękuję Chinito całym sercem, tak bardzo chciałabym móc nadrabiać zaległości, ale w moim przypadku to raczej niemożliwe. Powiem tylko, że w poniedziałek 4 tego czerwca jestem na badaniach w Gliwicach, a czas rozłazi mi się w rękach. Proszę, trzymaj za mnie kciuki! Pozdrawiam bardzo, bardzo gorąco :) I proszę, nie gniewaj się na mnie, powolutku odpiszę.
report