|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (97) Prose (1) Diary (5) Photography (20) Graphics (13)
Postcards (2) About me Friends (47) | |
Kotek mi się zbisurmanił,
Teraz leży - mleczny flaming.
Myszką trąci mu jedzonko,
Za wysoko śmiga słonko.
Leni całe się futerko,
Jednym oczkiem ledwie zerka.
Opadł z chęci łebek, szyja,
I przelewa się jak pijak.
Zwiędły uszy na biedaku,
Cień ogonek pozamiatał.
Leży płaszczak - miękka szmata,
I wyciera mi kant blatu.
Więdnie wąsem mi bidulek,
Stół ceruje tyłkiem dziurę.
Snem przybita szpulka nitki,
Ani jednej żywej witki.
Obwisł flanel zmechacony
W dół bez kroju i bez formy.
Wiotka miotła, sypki proszek,
Śnięta rybka, święty śpioszek!
Ale, po czym taka strata?
Przecież, co noc figle płatał.
Lustereczko mruga słodko:
kotek zwabił się błyskotką...
Cóż, puściłem trzy zajączki,
Dziki SAM wystrzelił z rączki.
Wcześniej jakby bardziej żwawy,
Teraz jęczał - mleczny flaming.
.
Lustereczko powiedz przecież,
Ile może kotek leżeć?
Czy odmawiać mam pacierze?
Czy obudzisz - dzikie zwierzę?
Przepraszam, czy ja mam to czytać tak, jak czytam? :))))) Ładny odjazd, Smoczki. :)))
report
No to się teraz uśmiałam, bo jak przeczytałam koment, i wróciłam do wiersza... przy odpowiednim spojrzeniu można faktycznie pójść w skojarzenia :))) Dziękuję - uśmiechnięta od ucha do ucha i pozdrawiam gorąco :)))
report
Bo pomyślałam, jakie to fajne, wdzięczne i niewinne, a potem buch i zaczęłam się śmiać z pewnego obrazu, który mi się odmalował. Ech, Wy Smoki chytruski. ;)))
report
Czekaj, czekaj, a czemu chytruski, hm?
report