Dziki SAM i trzy zajączki

Kotek mi się zbisurmanił,
Teraz leży - mleczny flaming.
Myszką trąci mu jedzonko,
Za wysoko śmiga słonko.

Leni całe się futerko,
Jednym oczkiem ledwie zerka.
Opadł z chęci łebek, szyja,
I przelewa się jak pijak.

Zwiędły uszy na biedaku,
Cień ogonek pozamiatał.
Leży płaszczak - miękka szmata,
I wyciera mi kant blatu.

Więdnie wąsem mi bidulek,
Stół ceruje tyłkiem dziurę.
Snem przybita szpulka nitki,
Ani jednej żywej witki.

Obwisł flanel zmechacony
W dół bez kroju i bez formy.
Wiotka miotła, sypki proszek,
Śnięta rybka, święty śpioszek!

Ale, po czym taka strata?
Przecież, co noc figle płatał.
Lustereczko mruga słodko:
kotek zwabił się błyskotką...

Cóż, puściłem trzy zajączki,
Dziki SAM wystrzelił z rączki.
Wcześniej jakby bardziej żwawy,
Teraz jęczał - mleczny flaming.

.

Lustereczko powiedz przecież,
Ile może kotek leżeć?
Czy odmawiać mam pacierze?
Czy obudzisz - dzikie zwierzę?

Miladora
13 june 2011 at 15:20

Przepraszam, czy ja mam to czytać tak, jak czytam? :))))) Ładny odjazd, Smoczki. :)))

report

Tomek i Agatka
13 june 2011 at 16:04

No to się teraz uśmiałam, bo jak przeczytałam koment, i wróciłam do wiersza... przy odpowiednim spojrzeniu można faktycznie pójść w skojarzenia :))) Dziękuję - uśmiechnięta od ucha do ucha i pozdrawiam gorąco :)))

report

Miladora
13 june 2011 at 17:04

Bo pomyślałam, jakie to fajne, wdzięczne i niewinne, a potem buch i zaczęłam się śmiać z pewnego obrazu, który mi się odmalował. Ech, Wy Smoki chytruski. ;)))

report

Tomek i Agatka
13 june 2011 at 18:51

Czekaj, czekaj, a czemu chytruski, hm?

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register