|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (97) Prose (1) Diary (5) Photography (20) Graphics (13)
Postcards (2) About me Friends (47) | |
ze spoglądania w dal nic ponad - splątanie.
zagmatwania, wzburzenia, kłębienie.
ruchome morze wirujących meduz, i tyle
zakołowań, że aż trudno złapać grunt.
w zanadrzu podniebna chwiejność tych wszystkich
sznurkowych drabin, po których zechce się wdrapać wzrok,
próbując zahaczyć za migotliwy szczegół.
tymczasem niknięcie i oddalanie, gdy
falą w skroniach pulsuje mgła.
uporczywe przedzieranie przez gąszcz,
gdzie tyle porośnięć ile warstw.
kto by je wszystkie zliczył...
a jednak próbujesz przybliżyć,
gdy ukradkiem pociągasz
za jedną z klejących się nitek,
nadziewając delikatnie nakłuwasz.
w-reszcie otwierasz jak ostrygę,
i galaretowata treść wypływa.
zaczepiając o detal umiejętnie drążysz
od słowa do słowa, aż brnę w kolejny połów:
obrazów, dźwięków, ziarn.
cichutko przywołujesz, gdy snując się brzegiem
skaczę z piktogramu w piktogram.
spójrz -
na zawołanie, przynoszę ci w wilgotnych dłoniach
wyłowione muszle. przygarniesz, przytulisz
nas wszystkie, jak zabłąkane dzieci potrzebujące ukołysań,
spoglądając z takim zatroskaniem, że
strumień ciepła spłynie do stóp.
jak wtedy cała niepewność stopnieje.
z cofnięciem wskazówek zegara
ziemia zakreśli kolejną elipsę. słońce przetoczy się kołem i
ciężar powiek spadnie kaskadą rozmytych brzmień.
z odpływu na odpływ w srebrnej łusce odkryją toń lustra:
dobrze wiesz, że gdyby można było cierpliwie formować,
nadając kształt przestrzeniom, odżyłyby -
rafą pomiędzy kolejnymi mrugnięciami.
za setnym z powtórzeń echo przywlecze strzępki słów:
gdy patrzysz tak na przestrzał boję się
że już stamtąd...
i wracam, kiedy cisza przeradza się w krzyk.
próbujesz głaskać, jakby mogło to cokolwiek zmienić,
odnajdując zgubione albo chociaż klucz.
jak mantra powróci wirujące tło i żal przemieszany w kubkach.
drętwienie z mimowolnym opadaniem powiek.
trzymasz za ręce, gdy natłok zakleszcza
niebezpiecznie od wewnątrz.
wiesz, że są we mnie słowa, których
lęk nie wypowie, dławią w środku jakby zalegała tam pięść.
możesz tylko rozsupłać ze spojrzeń:
tyle i tylko tyle pozostanie z uczepień -
paznokieć omsknięty o śliski strzęp,
kiedy wodząc dookoła próbujesz chwycić
oczami za bezpieczną linę.
.
łaskawie po horyzont jedynie piskliwe wzruszenia mew,
po stokroć w salwach odbite od połyskujących fal,
poza tym, jak gdyby nigdy nic -
przesypujące się z boku na bok rozdmuchane sylwetki wydm,
wielokroć powtórzony
bełkotliwego echa podniebny chichot.
ta kulistość nie jest dokończona; jak mgławice ciemnych sił; i szarość absolutna..
report
A wszystko z braku światła i przejrzystości, stąpanie po niepewnym, zapadanie do zatracenia tchu. Dziękuję Alt Arcie, pozdrawiam serdecznie :)
report
dla mnie to trudny wiersz, nawet bardzo. biorąc pod uwagę nadmorskie rekwizyty przypomina trochę długi spacer plażą, kiedy w zasięgu wzroku nic, tylko woda, niebo, piach, może jakieś sosny i wydmy, po kilometrze znowu woda, niebo, piach, sosny i wydmy, i po pięciu i po dziesięciu, nie te same i nie takie same, ale wciąż noszące te same imiona. Oblepiające myśli strachy, obrazy, przypominania, słowa, zasupłania. Kto tego nie zna, kto choć raz kiedyś nie próbował w ogromie przestrzeni dokoła oszukać to nieznośne ssanie, nie do opanowania. "za setnym z powtórzeń echo przywlecze strzępki słów:/ gdy patrzysz tak na przestrzał boję się że już stamtąd... " - chyba ten fragment uderzył we mnie najmocniej. Oj, nie jest to "przyjemna" lektura :)
report
Aniu najpiękniej Dziękuję za ślad. Tak jakoś mam o tej tkliwej porze, że falą wypływa gorzkie, gdyby tylko dało się zapaść w sen do wiosny, zapewne gorycz zdążyłaby się uleżeć, przekuć w miękkie listki, z tłem niepoharatanym i nieporowatym, a tak ziarnienie wyczuwalne pod powieką i pod palcami, ścierniska i papier ścierny, zacieranie obrazów, aż do sączących białek. Buziaki i uściski :* :*
report
Bardzo treściwy, można skroić z niego ze trzy wiersze :) Pozdrawiam,TiA :)
report
Bosonóżko - tak, treściwy, jak tylko potrafi treściwie biec życie w swoich strofoidach. Dziękuję najgoręcej i cieplutko pozdrawiam :) :)
report