|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (97) Prose (1) Diary (5) Photography (20) Graphics (13)
Postcards (2) About me Friends (47) | |
kiedy ocieram się gołymi plecami o front
nie może być bardziej wietrznie i zimno
ponad trzęsienie i przemakanie
kurczenie
z dreszczu prosto pod rynnę
by przyjąć w igłach porcję płynnego szkła -
dawka ciepła zapodanego w kroplówkach
gdzieś pod zwałami zatętni niepozorne
zanim schronisz w dłoniach jak gołębia
wyspokajając podskórne
najpierw ogrzej oddechem
choćby przez szybę
malując po wewnętrznej bezpieczną przystań
by oczy nie wybiegały
puste
póki co, mam tylko tytuł obrazu i wyschnięty blejtram; no a w nozdrzach kręci zapach oceanu północy; założę sztormiak nim nas abstrakcja..
report
o tak, sztormiak tutaj jak najbardziej wskazany, trzęsie pokładem dość mocno, z dreszczu można wypaść za burtę, a wtedy potrzebny ktoś, kto przynajmniej przyniesie koc ;) Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :) :)
report