|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (97) Prose (1) Diary (5) Photography (20) Graphics (13)
Postcards (2) About me Friends (47) | |
na koniec rozwiej mgłę i powiedz,
że tuż za płatkiem snu jest jeszcze ziemski jard do przesypania.
składam głowę do poduszki, tulę wiatr.
przez szpary w gniazdach prześwitują gwiazdy.
za ostatnim świetlnym warkoczem
niedokończone opowieści wylatują z rąk.
obiecaj proszę,
że niezaplecione uda się jeszcze pozbierać.
w zamian tysiące drżeń wysyłanych co noc jak sygnał,
cała toń mignięć i wyszeptań - a co jeśli -
nie uda się przedrzeć przez smugę pojedynczej kry,
czy ktokolwiek zdoła wyłowić szelest?
wieje z tego wiersza takim smutkiem, że aż się chce przytulić peela i ukołysać jak matka ramionami odgradza od lęku i bólu rozgorączkowane dziecko. "czy ktokolwiek zdoła wyłowić szelest?" Brak słów.
report
Aniu, chwila jest szczególna i stąd zapewne przemycam ten lęk. Każde z przytuleń na wagę złota! Dziękuję za Twoją obecność pod : ) Buziaki i moc uścisków :* :*
report
dawno nie czytałam równie dobrego tekstu,
report
Ananke, Dziękuję z całego serducha! Pozdrawiam cieplutko :) :)
report
Bardzo dużo tu pięknych metafor, brawo! Pozdrawiam.;)
report
Ratienko, Dziękuję najpiękniej! Niezwykle cieszą mnie Twoje słowa! Buziaki i smocze pozdrowienia : ) : )
report