7 june 2011

Stoję przed tobą bez wstydu nagości

stoję przed tobą bez wstydu nagości
Adam bez żebra na raju rozstajach
nie wiem czy nagość przystoi starości
 
na ziemi jabłko bez oznak młodości 
dawno umarłe wspomnienie o majach
zabrało z sobą tamten wstyd nagości
 
tulisz się do mnie w oddaniu miłości
Ewa jesienna na czasu rozstajach 
wiem że twa nagość przystoi starości
 
w pięknie dojrzałym ciągle eros gości
jakbyś z faunami biegała po gajach
więc stoisz cicha bez wstydu nagości
 
i prosisz wzrokiem o dawne czułości
te obopólne w naszych miękkich rajach
bo wiesz że nagość przystoi starości
 
gładzisz me ciało z przeczuciem męskości
lęki i stresy łagodnie wygajasz                  
bym stać mógł dumny  bez wstydu nagości
 
choć lustra szepcą o ludzkiej marności
szeptu nie słucham tobą się upajam
stoję przed tobą bez wstydu nagości
bo wiem że nagość przystoi starości
 
 
 


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 8 | rating: 0/4 | report | add to favorite

Comments:

Miladora,  

Piękna klasyczna villanella, Andrzeju. :) Bez zarzutu rytm i forma. A w dodatku oryginalna i mądra treść. I zgadzam się z tym, co piszesz. Kochający się ludzie są dla siebie piękni nawet w starości i równie pięknie potrafią przeżywać miłość. Chapeau bas. :)

report |

issa,  

Andrzej miał - pamiętam z innego portalu - wśród swoich wierszy o dwojgu jeden taki, który mnie bardzo zaczarował. Aż pójdę poszukać. Dobrego, A.

report |

issa,  

Uff, znalazłam. Nie jest dla mnie cały. W odsłonach - tak. Bardzo. Skoro potrafiły mnie dziś, nocą, tak cierpliwie przywoływać, aż je wreszcie odszukałam:) "Wczesnym rankiem zobaczyłem słońce [...] / zdziwiłbym się bardziej gdyby nie fakt / że poruszyło się we mnie dziecko / o rysach łagodnych [...] / rozpychało się rękami w płucach pełnych / słodkiego zapachu porannego sadu / wyglądało przez moje oczy na biel śliw / tupało do rytmu gołębich skrzydeł / bolało bardzo przypominało / po raz pierwszy / dzisiaj rano zobaczyłem młodą dziewczynę / spała / zawinięta we wszystkie słowa które powiedziałem / mojej żonie od początku świata / była rzeczywista jak dotyk dłoni młodego mężczyzny na jej ciele / w sieć zmarszczek pochwycona [...]". Do tego szłam teraz:)

report |

Miladora,  

Może byś wrzucił ten wiersz, Andrzeju?

report |

issa,  

Z ciekawości jeszcze spojrzałam teraz na datę - czytałam dwa lata temu o dziecku w budzącym się, heh. I nigdy więcej, aż do dziś, nie wracałam; nie pamiętałam też tytułu, więc wcale nie tak znowu jak po sznureczku;d do niego droga. I jednak był we mnie. Mądry tekst. P.s. "stoję przed tobą bez wstydu nagości / bo wiem że nagość przystoi starości". Yhm. Ja w ogóle, od czasu, kiedy przez dwanaście lat mieszkałam na wydmie, patrzę na ciała trochę jak na sosny: o drzewie, które trzyma się pazurorzeniami piasku, które wiatr poskręcał, które ma gruzły, narośle, przyjmuje na wichrze najcudaczniejsze postacie, i dzięki temu trwa - czyż można powiedzieć: nie nadajesz się na okładkę, idź do diabła, boś ty brzydkie;d? Ciała to drzewa:)

report |

Miladora,  

"Patrzysz na drzewo i widzisz siebie./ Pień to twoje życie, gałęzie - lata, a liście - dni./ Potem drzewo usycha, a ty odchodzisz". ;)

report |

Andrzej Talarek,  

Dzięki i za ciekawe komentarze, i za dobry odbiór tego, co napisałem. Spełniam prośbę Miladory i wklejam tamten wiersz, który tak issę oczarował. Myślę, ze łatwo napisać pięknie, jak się pisze prawdziwie. Często - szczególnie ostatnio - łapię się na tym, że coś chcę na siłe napisać (od pół roku niewiele napisałem) i jak jeszcze wpycham w to pisanie jakąś słuszną tezę, to niespecjalnie się udaje. Takie pisanie jest dobre na felieton, ale na wiersz nieszczególnie. Powoli może powracam do pisania. dzięki.

report |

Miladora,  

"Myślę, ze łatwo napisać pięknie, jak się pisze prawdziwie." - owszem, tylko jeszcze trzeba to umieć odpowiednio zrobić, Andrzeju. ;) Jak Ty, w tej villanelli. :)

report |



other poems: Wielkanoc Jana Sebastiana, Prawda w ministerstwie, W sprawie logosu, Wielopole, Eden, Wołanie o Eurydykę, Niemiłosierny Samarytanin, znak, wojna w pokoju, budowanie, Lacrimosa, Komórki rakowe, Ikar Upadły, oswajam śmierć, w każdej kropli, ziemia usuwa się spod nóg, 94, Beznogi, popiół, Intro, skamlenie, Przed Wielkanocą, Via, słuchając, Ginczance, Vide, cui fidis, list do kończącego epokę, ekstraordynaryjny poeta, element łączny, Cyjanowodór, Ołów-ek, świnie, Trzydziestu?, stara kobieta, Nowe Campo di Fiori?, Na śmierć Dworca, Mater Meus, Boże Narodzenie w mojej głowie, Faszyści, Błędne tropy, Ryba z Jeziora Tyberiadzkiego, Betlejem, Hotel Paradise, Łuk Wilsona, Radość świętego Franciszka, Na Dolinie Jozafata, Rachela, Byli, Głód, Pleśń, Stabil, Józef Kret, muszę coś napisać, Pentaemeron, Kiedy delikatnie odchodzi natchnienie, Przesilenie wiosenno-letnie, Mam sześćdziesiąt dwa lata., Nie lubię poetów cierpiących..., A gdy otworzył pieczęć piątą..., Jak bardzo jestem..., Ten ciemny element ..., Źle mi jest ze świadomością.., Dzisiejszej nocy przyszła do mnie…, Nasi zmarli..., Coś się zmieniło...., Patrzę przez okno, Nazwałem, Niedziela Palmowa, Rozległe pole, Gdybym się dziwił..., są sprawy małe, Tuwimem na odczepne, Modlitwa człowieka osiadłego, Z życzeniami noworocznymi dla wszystkich poetów Trumla, Dies irae?, Grzebacze popiołów, Kiedyś, Sikając do Renu, Sikając do rzeki, Woda i krew, Namiestnik i prawda, Na początku był obraz, Ewangeliczny embrion demokracji, Kobiety, Cóż to jest prawda?, Ja, Piłat, Święto (z Pierwszą Brygadą w tle), Dom niespokojnej starości, Listopad, Po dwu stronach Rzeki, Europa, Śmieci, Wyhodowałem ojczyznę, Grochowiska, Cieszę się, Szedłem, Żółta róża, Wczesna jesień, Jaskółki, Las, Kwestia smaku, Źdźbło, Żywioł piąty muzyka, Żywioł dziewiąty - żona, O świni szatana zamienionej w sędziego W., Moje ciało, Koniec świata Rzeczy, Dedal, villanella w promieniach słońca, Samotność, Erotyczne sny, Śmierć prezydenta, Poezja, Gips, Oda 20 księga II Horacy, Na skrzydłach Ikara, Gusła, Dziadkowie, Niebo i ziemia, Pastuch, Krowa polna, Zagony, Rzeka, Płoty, Palę jestem gejem, Droga, Nie palę nie jestem gejem, Zawracam, Romantyczny i pożerana przez seks, Stąpam po wodzie, Kościół, W roli murzyna, Pieśń o fałszywym przyjacielu, Wiosna, Stoję przed tobą bez wstydu nagości, Błogosławienstwo, Romanca, Familoki, Statek trzeźwy starością, Off, Offelia, Fin de siecle, Wypuścili Barabasza, urlop,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register