ALL WORKS Poetry (153)
About me Friends (69)

29 september 2015

poetry

ratienka
ratienka

X X X

głupieję owinięta samotnością

chwile dotknięte pamięcią
uwierają
jakbym godzinami klęczała
na grochu

nie pamiętam momentu
wstania

twoje imię faluje na firankach
a wszystko co było
rozmywa się z dniami
przeciekającymi przez palce

otwieram co dzień drzwi
ale zamiast ciebie

pustka

nie naszej jesieni


wrzesień 2015r.

Damian Paradoks
29 september 2015 at 23:05

w oczekiwaniu uchylałem zakładkę od listownika byś mogła słyszeć jak bardzo czekam :)

report

jeśli tylko
29 september 2015 at 23:12

piękny wiersz o tęsknocie. Dobrze, ze wróciłaś, Ratienko :)

report

ratienka
29 september 2015 at 23:15

Taak?! Niestety, nie słyszałam. :( Dziękuję Damianku za odwiedziny, baaaaaardzooooooo! :)

report

ratienka
29 september 2015 at 23:20

Ano, wróciłam, ale jeszcze nie wiem na jak długo, wena mnie opuściła, więc... Ale wpadam czasami, czytam, oglądam. Dziękuję Jeślinko, że przeczytałaś mój wiersz, buziaczki serdeczne!

report

jeśli tylko
29 september 2015 at 23:30

:))

report

Piękny wiersz Ratienko:) Pozdrawiam serdecznie:)

report

ratienka
30 september 2015 at 15:22

Dziękuję Małgosiu, ale nie tylko o zachwyty mi chodzi... Pozdrawiam najserdeczniej, buziaki.:)

report

zuzanna809
2 october 2015 at 19:00

... piękne metafory podkreślają spokój i pogodzenie z bolesnym rozstaniem, co przemawia i wzrusza najbardziej...Wszyscy jesteśmy lub będziemy skazani na takie rozstanie, chyba że sami odejdziemy...I na pewno jest to jedno z najboleśniejszych doświadczeń...tym bardziej, że z biegiem lat...rozstań przybywa. Takie kruche i niepewne jest nasze życie. Dobrze jest umieć być z samym sobą -choć i wtedy tęsknota doskwiera, a bliscy wchodzą jak dawniej...w wyobraźni...Może dlatego, że tak naprawdę - zawsze są blisko - tylko trochę inaczej...Jak w kolędzie:"daj nam wiarę, że tak ma być / że nie trzeba żałować przyjaciół / że odeszli po to, by żyć / i są z nami, choć w innej postaci."....Ściskam, Ratienko!:)

report

Damian Paradoks
2 october 2015 at 20:22

połknąłem każdy łuczek Twojego 'wokabla' . Polałaś letnim winem cudownie, Zuzanno :)

report

ratienka
2 october 2015 at 20:34

Och, Zuziu, poruszyłaś strunę wspomnień. Jutro jest rocznica śmierci Michała Wodeckiego... Rozmawiałam z jego żoną, coż, trzeba dalej żyć. Wszystko to, poruszyłaś w komentarzu, dziękuję! I mocno Cię ściskam.;)

report

pociąg
4 october 2015 at 15:18

wiersz przepełniony smutkiem i łagodnie zakończony, bardzo mi się podoba :)

report

ratienka
4 october 2015 at 19:32

Dziękuję Ewo, że zajrzałaś do mnie. ;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register