martwe liście
układają nam mandale
pod stopami gnije delikatność złota
nie żałujmy ich żyć trzeba przecież dalej
one znikną w listopada zimnych słotach
wielki złotnik
oddał wszystko co najlepsze
za chmurami twarz ukrywa przemęczony
czasem sprawdza czy pozłocić coś by jeszcze
lecz nie czas to łąk i pól wściekle zielonych
już niedługo
uszczypliwy mróz zawita
świat zabieli nieco monochromatycznie
ot powtórka to natury zdarta płyta
wciąż odtwarza utwór autobiograficzny
dobrze że sumerowie koło wynaleźli, bo co by natura..
report
zaczęłaby kantować//
report
na kłamstwach pobudowano najpotężniejsze twierdze..
report
kłamstwo rozbudza nadzieje/ prawda potrafi je zabić//
report
Witaj Apisku :)
report
deszcz maluje Twój wiersz na szybie..
report
cześć Jeślinko//:). u mnie kapią kroplówki//
report
Piękny wiersz o przemijaniu.Witaj w klubie kroplówkowym:) Mam nadzieję, że to przejściowe i do góry głowa. Jeszcze dużo gór do zdobycia - jak śpiewają;)Serdeczności:)
report
dzięki Bogno za obecność i wpis/ o górach mogę sobie tylko pomarzyć/ niestety mój " stan przejściowy trwa już 23 lata" /:-) pozdrowionka
report
Dla każdego jest inne zdobycie góry K2 Dla mnie teraz to wyjście dookoła bloku o kijkach(zamiast lasek) i nie wiem co dalej. Może dla Ciebie takie -K2 będzie wydanie wierszy?Warte są tego, ba są mądre i piękne.Wszystko załatwisz przez internet - polecam Miniaturę w Krakowie. Ja pierwsza kupię Twój tomik:) Serdeczności:)
report
oj za cienki jestem na tomikową publikację / nie ma tu żadnej kokieterii z mojej strony/ są tu lepsi ode mnie / moje pisanie to czysta amatorszczyzna / nawet nie jestem zbyt " oczytany" w poezji/ ot zabawa w pisanie / ale dzięki za pochwałę / to bardzo miłe /:) Serdeczności :-)
report
oj tam oj tam nikt nie jest z nas zawodowcem.Zamów 20 lub 30 tomików i rozdasz znajomym z różnej okazji np pod choinkę a część kupią tacy jak ja którym podoba się Twoja poezja a tacy są:) Co do oczytania to polecam kryminały Agaty Christie szybciej zleci czas w szpitalu:) a inna poezja - no cóż nie musi Ci się podobać. Moja sparaliżowana koleżanka - poetka pisze - "nic nie muszę oprócz wzruszeń"Oczywiście, że są lepsi od Ciebie i ode mnie i potem dzieci się męczą w szkole - co autor miała na myśli " Chodzi o to aby sprawić sobie przyjemność - pokonać K2 swoje lęki i inne ograniczenia na tyle ile jest to możliwe ale zawsze to będzie K2. Trzymam za Ciebie kciuki. :)
report
Brakowało tu Twojej miłości do rymów...:) Dobrze, że jesteś!
report
Dzięki Smoku/ było kiepsko/ ale znów ponury żniwiarz/ stępił swoją kosę na moim karku/;)/ pozdrowienia ze szpitalnego oddziału//:)
report
Przeczytałam z przyjemnością, chociaż nie lubię jesieni... Zawsze jesienny smutek mnie dopada, kiedy liść się zmienia jak skóra u gada. Mówi, że życie niczym liść nietrwałe; ciągłe umieranie - nie cieszy mnie wcale:( Trzymaj się mocno Apisku! Los (lub Bóg) nie na darmo Cię obdarzył licznymi talentami ;)
report
Dzięki Bosalku/ powalczę jeszcze trochę / :)
report
Byłem i czytałem,a dawno nie byłem i nic nie pisałem.Podoba się choć końcówka jakoś mi nie do końca weszła.Moje odczucia są jednak niezbyt ważne, bo ja się po prostu nie znam. Pozdrawiam Tomku
report