jesteśmy życiem piętnowani
jak domy z jednym lokatorem
spękaniem ścian tak obarczeni
ciągle liczący na podporę
dotynkiem freski zaleczone
zapach i smak nieco zwietrzały
przywołujemy co minione
latami co nam pozostały
jesteśmy życiem piętnowani
jak domy z jednym lokatorem
spękaniem ścian tak obarczeni
ciągle liczący na podporę
dotynkiem freski zaleczone
zapach i smak nieco zwietrzały
przywołujemy co minione
latami co nam pozostały
na muralu jakby magdalenka cioci leonii..
report
tak po proust'u alcie..
report
dach się jeszcze trzymie..
report
czy mie? mie jeszcze tak // :)
report
lepiej nie dotykać bo się rozpadnie:) jeno świadomość ze skały:)
report
niejedna kropla drąży //:)
report
..tak jakoś posmutniałam, ale za to pięknie
report
a, bo tak jakoś //
report
tzn., tynk się sypie. Czas na odnowę ;)
report
nie dla każdego restauracja // ;)
report
lubię stołówkowe jedzenie ;)
report
wychowałem się na takim/;)
report
pełne uroku było wiosłowanie trzech talerzy zupy gdy brakowało zasobów na coś bardziej solidnego ;)
report
niczego nie żałuję / obecni są znacznie ubożsi pomimo... /:)
report
daniem podstawowym była książka. Co to jest książka pytają teraz klikacze? ;)
report
zawsze można zejść do piwnicy :) popatrzeć na grzyb na ścianach i liszaje; a po powrociem spękane ściany wydadzą się awangardą :)
report
widać / że wszystko to interpretacja //:)
report
ostęplowani już na początlu ??
report
pierwsze szczepienia /:)
report
Bardzo interesujący wiersz - przeczytałam z przyjemnością , miło pozdrawiam :)))
report
dziękuję za czytanie i komentarz theis/ Pozdrawiam
report
...jestem mieszkaniem na zdarzenia/ i ktoś mnie smutkiem namalował/ odszedł nie mówiąc do widzenia/ ciszą ścian białych i bez słowa... W Twoich słowach odnajduję strzępy siebie.
report