natchniony do bólu autor vel Ramota
śle swój przekaz ludziom znudzonym okrutnie
zagubione w wersach liryczne podmioty
wołają błagalnie: niech ktoś łeb mu utnie!
natchniony do bólu autor vel Ramota
śle swój przekaz ludziom znudzonym okrutnie
zagubione w wersach liryczne podmioty
wołają błagalnie: niech ktoś łeb mu utnie!
ależ..
report
anoż..
report
Umrze w niewoli własnych dobrych manier/ kto nie umie wyjśc mówiąc gromko:Amen! ;))
report
czasem już nim człek wstanie / nastąpi... samozaoranie // :)
report
:) no cóż powołano je do życia, to niech cierpią katusze istnienia ;)
report
jakże nie potrzeba wiele / by zostać kiepskim s-tworzycielem //;)
report
hehe jaki stworzyciel takie tworzywo ;)
report
ściska publika własne skrypty w grabach/ nerwowo co niektórzy drapią się po schabach/ czekając na chwilę ktora przyjdzie gdy.../ wyjdą na scenę z przekazem Teraz K...!- My!
report
przeczytałem wiersze swoje/ nieco później skrucha / no żeż qrwa pięknie / mnie też nikt nie słuchał //;)
report
// Nie potrafię, mocium panie -/ Ty więc musisz swą wymową...// ;)))) i to jest to! ;) z pozdrowieniem
report
sytuacyjne więzy ?/ bo nie masz oręża / jednak cięty język / z nóg powali męża //:) pozdrawiam :)
report
:))czasami tak bywa/choć skrzętnie to skrywam:)
report
heh... i na cóż...
report
a mogło być tak... //:)
report