przy polnej drodze płowieją
szczątki starego chochoła
oddał się szarym wierzbom
nie rozkołysze już nikogo
bezdenny gliniak kusi echo
które zapadło na ciszę
zaszytą w sitowiu sadzawki
żabom wydaje się to śmieszne
i tylko słońce zawieszone
na resztkach spróchniałego chruściaka
przez okiennice wciska promień
zmuszając przeszłość do powrotów
postawię sobie chochoła Twego by patrzeć nań i on też na mnie :)
report
a stawiaj / niech się gapi /:)
report
będzie równie wierny jak mój kot :)
report
złośliwe żaby rechotały / gdy chochoł marniał we łzach cały. Fajnie się czytało, choć smutkiem powiało :(
report
dzięki bosalku /
report
jak ze starych opowieści dziadka
report
i wspomnienia stają się echem poprzednich /
report
zwłaszcza podoba mi się ostatnia strofa
report
czyż pointa nie jest zwieńczeniem?// :)
report
Apisku, ja widzę tu trzy miniatury. Podoba się...:)
report
to mi wystarczy / dzięki//
report
tak, jak obrót w miejscu i 3 spojrzenia w różne strony :)
report
ot / taki panoramiczny tryptyk //:)
report