6 february 2025

prose

Marek Jastrząb
Marek Jastrząb

Bajka o odbiorze literatury

Żółtko, znane z wichrzycielskich skłonności do przesady, stara się grać pierwsze skrzypce w biznesach z białkiem, lecz sędzią ich sporu pozostaje kura. Kogut-marzyciel, mówi, że do odbioru poezji, prozy, malarstwa, czy muzyki, konieczne jest przygotowanie. Kura na to, że skąd znowu, że, by się podnieść z hamaka i wzruszyć do łez, słucha Beethovena. Nie musi latać po podwórku z fakultetami od cioteczki Sorbony, by mieć ochotę na znoszenie jajek itd., ale, gdy ma durnieć z podziwu nad lada szmirą, z marszu dostaje wysypki, odkochuje się w weterynarzu, ma migrenę, estetyczną biegunkę i drażni ją światło. I na potwierdzenie swoich słów, dodała: „ w ten sposób można streścić wiersz Staffa - "Mowa":

„Nie trzeba rozumieć śpiewu słowika
Aby się nim zachwycać”

morał:

żółtko i białko, to treść i forma, kura, to czytelnik, a pytanie o pierwszeństwo jajka nad kurą, to bigos nie nasz, tylko zatrudnienie dla szklanej kuli koguta, czyli krytyka; jak wiadomo, ma on rację z urzędu. I to niekoniecznie tyko wtedy, gdy ją ma.

ajw
6 february 2025 at 12:07

Krótko i na temat. Od razu przypomniał mi się dowcip o zaangażowaniu i poświeceniu. Też jest w nim kura. Otóż jak rozpoznać zaangazowanie i poświęcenie w jajecznicy na bekonie? Kura się zaangazowała, a świnia poświęciła ;))

report

Bezka
6 february 2025 at 14:15

Fajne :)

report

wolnyduch
6 february 2025 at 21:01

Fajny tekst, z pomysłem, swoją drogą same fakultety nie dają nikomu patentu na talent czy odbieranie danego dzieła, myślę, że do tego jest jeszcze potrzebna tzw. wrażliwość, a może dojrzałość emocjonalna? Pozdrawiam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register