[Mówię do twoich ślepych oczu…]





 
I
 
Mówię do Twoich ślepych oczu.
Słuchaj. Chcesz, żebym jadła Ci
z ręki, ale
kiedy przychodzi pora karmienia
odwracasz się do mnie
plecami.

Noszę za sobą wszystkie swoje i
twoje brudne znoszone
niecierpiące zwłoki
myśli.

Na oknach wiecznie kurz; Światło
przechodzi przez ściany, ale
zawsze mylę kierunki
zawsze
mylę wszystko
jak mogłam nie pomylić
Ciebie
-
?
 
Na stole wyprostowana
siadam; przedkładam Ci dokumenty moje
źrenice do podpisu.
Nie patrzysz. Bez słowa
stawiasz parafkę.
-

 
zabieram dokumenty
znikam


II
 
 
Nadal stoisz w drzwiach.
We mnie. Stoisz mi w gardle
w poprzek
stoisz jakoś cicho;
potem zawsze jest cicho. mi tobie
we mnie w tobie
-
 
A jednak;

na stole wciąż leży
nóż w jasnej oprawie
twoich oczu.

Laura Calvados
13 july 2010 at 19:35

Buti, zapis sie poprzestawial w trumlowym edytorze:/ rozjechala (zmienila) sie wersyfikacja. mi tez nie pasuje. postaram się ja poładnić w opcji edycji.

report

Wanda Szczypiorska
13 july 2010 at 19:37

Bardzo ładnie. Są na ten tekst nanizane prawdziwe perełki.

report

Jarosław Gryzoń
13 july 2010 at 19:39

duuuuuzo emocji wg mnie. świetny i napisany chyba na szybko, co nie znaczy że źle. takie mam po prostu wrażenie.

report

Jarosław Gryzoń
13 july 2010 at 19:40

a twój link w profilu nie działa :P

report

Laura Calvados
13 july 2010 at 20:16

owszem, szybki zapis. zawsze pisze bardzo szybko, niemal w jakimś transie. to coś w rodzaju mediumicznego pisma automatycznego w spirytyzmie. Tak pisane teksty mają ogromną dawkę ekspresji. Prawie nigdy też nie zmieniam pierwotnego zapisu.

report

Jarosław Gryzoń
13 july 2010 at 20:20

heh więc trafiłem, jezeli jest tak jak mówisz to tylko mogę pogratulować.

report

Laura Calvados
13 july 2010 at 21:33

cierpię na pisactwo napadowe :) :O

report

Jarosław Trześniewski
13 july 2010 at 23:09

Lauro, co do wersyfikacji-możesz tekst edytować ,to wielki plus Trumla. Wiersz dzieki temu zyska na przekazie, jest interesujący , wyrzuciłbym jednak te papilarne linie- dość oklepany rekwizyt poetycki.

report

Laura Calvados
14 july 2010 at 15:45

wezme pod uwage Jarku :>. jak jednak pisalam wyżej. rzadko zmieniam zapis. nie wiem z czego to wynika, mozliwe, ze wg mnie traci wtedy cos z autentyczności

report

Mirka Szychowiak
14 july 2010 at 16:08

też tak kiedyś myślałam, ale włąściwie, co to znaczy: traci na autentyczności? Trochę nie rozumiem. Bo jeśli ktoś inny by zasugerował zmiany, mao tego - podpowiedział - zgoda: cudza ingerencja to jakiś obcy głos w tekście. Ale jeśli autor sam coś zobaczy, coś przedziubie - nadal będzie autentycznie. Idąc dalej - czy autorzy, ktorzy poprawiają swoje teksty - sprawiają, że tekst traci autentyczność? Też kiedyś mówiłam: napisałąm i nic nie zmienię, że to zapis emocji, ze pisane z serca. Po jakimś czasie zaglądałam do tekstów i z przerażeniem stwierdzałam, że jest kupa farfocli. I wtedy doszłam do wniosku, że serce sercem, emocje emocjami, ale i głowa przy pisaniu tekstó się czasem przydaje:) A tekst rzeczywiście ładny, ma sporo świetnych momentów; poza liniami papilarnymi uwiera mnie "przedkładam", takie urzędowo-sądowe - "daję" bardziej chyba neutralne. A "żrenice do podpisu" - taka mała watolina. Nie uzasadnia mi się. Ale to zaledwie kilka uwag, wiersz fajny.

report

Laura Calvados
14 july 2010 at 18:19

gdybym powiedziała skąd konotacje urzędowe i słownictwo niemal sądowe - powiedziałabym za dużo. pssst. prawo jest po prostu częścią mojego życia...

report

Mirka Szychowiak
14 july 2010 at 20:20

aaaa. to pardą! :) to przedkłądanie dokumentów tak mi się z urzędami skojarzyło.

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
15 july 2010 at 19:11

kolejny tekst przy ktorym jasno widac ze jestem maly...

report

q
26 december 2011 at 20:17

ujęłaś mnie surowością myśli tego wiersza

report

Joha
5 january 2013 at 22:22

Mocno zapada w serce.

report

Laura Calvados
5 january 2013 at 22:24

tak, Josia:*

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register