Poetry

Chartumes
PROFILE About me Friends (1) Poetry (44)


16 august 2013

Martwa strefa


Na koniec, człowiek wybucha.
Rani tych, którzy stoją najbliżej.
Później jest tylko podmuch:
niesiony z ust do ust przyciąga ciekawość.
 
Zawsze jest jakieś pole rażenia.
Każdy człowiek posiada zasięg:
ilość ciał, w które ugodzi odłamkami.
 
Nie chcę ofiar.
Trzymam się na uboczu.
Powiększam martwą strefę między nami.





                                                                                   


number of comments: 1 | rating: 3 |  more 

Leszek Sobeczko,  

w pierwszym wersie przecinek zbyteczny /tak mi się wydaje/;. spodobał mi się wiersz, jest przemyślany i w paru miejscach jakbym siebie czytał /spokojnie, nie o plagiacie myślę, a o [ostrzeganiu rzeczywistości/ - pozdrawiam

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






wybierz wersję Polską

choose the English version

Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1