8 lipca 2010

poezja

Chartumes
Chartumes

nadzieja

jak on tak może
w tym śmietniku grzebać
dzieci patrzą a on
spleśniały chleb
wkłada do ust i je
jezu
dzieci patrzą
potem pytają
co ja odpowiem
widzi pan
bezczelny menel
śmieje się i ręką macha
za grosz wstydu
chamisko
to mój ojciec
wyrzuciliśmy go z domu bo śmierdział
on tak do mnie macha z nadzieją
stary naiwny dureń

Szel
8 lipca 2010 o 23:18

acha ma dzieci? to po kiego grzebie w smietniku? czas je podac o alimenty!!

zgłoś

Wanda Szczypiorska
9 lipca 2010 o 23:09

Nie dożył by alimentów. To już przezorniej grzebać w śmietniku

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
10 lipca 2010 o 18:35

ja chyba tez mam przetracony zyciorys ze cos tu odnajduje

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się