24 grudnia 2011

poezja

Chartumes
Chartumes

Prorok

Po mojej ulicy chodzi człowiek:
wieści koniec świata. Podobno,
spotkał Boga między literami.
Kiedy pytam: czy budować arkę -
nie odpowiada. Wyjmuje wieczność
z teczki i rozkłada ją na stole.
Ma wyłączność na życie po śmierci.
To niewygórowana cena - mówi -
zrezygnować z siebie. Gdy odmawiam,
zdziwiony, patrzy, jak na głupca.
Nie rozumie, że mnie nie stać.

Konrad Redus
24 grudnia 2011 o 16:06

podłączam się, pozdrawiam

zgłoś

Bogna Kurpiel
24 grudnia 2011 o 16:40

A kogóż stać ?:)))

zgłoś

Leszek Sobeczko
17 sierpnia 2013 o 00:25

raczej diabeł w skórze proroka, ten zawsze zdziwiony kiedy mu się odmawia, a wymówka, że "mnie nie stać" prima sort; tak łatwo jest przystać na warunki i zawsze wymaga silnej woli i samozaparcia

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się