13 grudnia 2011

poezja

Chartumes
Chartumes

ludzie

W ubiegłym roku, jeszcze wychodziła do sklepu.
To tylko 100 metrów, ale pomnożone przez 85 lat.
Siatki z wiekiem przestają być stateczne:
na takiej trasie, potrafią wiele razy rozstawać się z ramionami.
Mimo to, w ubiegłym roku, wychodziła jeszcze popatrzeć,
jak jedna z drugą obojętność uprzejmie skinie głową.
Potem była już tylko światłem w oknie,
które gasło zawsze około północy.
Od poniedziałku pali się do rana. Syn sąsiada powiedział mi,
że żarówka włączona jest także w dzień. Staram się nie wierzyć,
ale wszystko wskazuje na to, że tam marnuje się prąd.

Szel
13 grudnia 2011 o 22:53

obys sie nie zmarnowal za szescdiesiat pare goszy :P

zgłoś

JaGa
13 grudnia 2011 o 23:53

Nasze życie to chwila o wdzięku nietrwałego motyla.

zgłoś

Wieśniak M
14 grudnia 2011 o 09:18

może pisze pamiętniki?;)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się