Robota idzie nam coraz lepiej. W Nowym Sączu
szkoda życia na sen. Dziewczęta uśmiechają się,
to onieśmiela ból - choroba kurczy się wśród żył.
Gdyby zależało mi na pieniądzach, nie widziałbym
tych wszystkich twarzy - budowałbym człowieka
od portfela. Nawet twoje usta, byłyby kolejną butelką
ekskluzywnego trunku. Zbudziłem się zmęczony.
Za oknem pada. Jednak chodzi za mną deszcz
i zaciera ślady. Nie mam zdjęć - los zepsuł aparat,
a nikt nie podniesie sekundy strąconej przez czas.
Jednak, to wszystko się nie liczy. Najważniejsze -
zdążyć z robotą. A potem, wtulić się w jej piersi,
z poczuciem godnie spieprzonego życia.
z tych trzech wlepionych - ten moim skromnym zdaniem-najlepszy.
zgłoś
Czemu pomiędzy? Jak już to pomiędzy Nowym Sączem a np; Piwniczną lub Łososiną a może Nawojową :)))Dobrego świątecznego:)))
zgłoś
odczytuje tu szczerość i taką dobrą prostotę w opowiadaniu prawdziwych historii, arcydzieło to to nie jest ale jest prawdziwe nie sztuczne i wydumane - sranie w banie.
zgłoś
za Florianem.
zgłoś
dobry. moim skromnym zdaniem.
zgłoś