24 grudnia 2011

poezja

Chartumes
Chartumes

Pomiędzy Nowym Sączem

Robota idzie nam coraz lepiej. W Nowym Sączu
szkoda życia na sen. Dziewczęta uśmiechają się,
to onieśmiela ból - choroba kurczy się wśród żył.
Gdyby zależało mi na pieniądzach, nie widziałbym
tych wszystkich twarzy - budowałbym człowieka
od portfela. Nawet twoje usta, byłyby kolejną butelką
ekskluzywnego trunku. Zbudziłem się zmęczony.
Za oknem pada. Jednak chodzi za mną deszcz
i zaciera ślady. Nie mam zdjęć - los zepsuł aparat,
a nikt nie podniesie sekundy strąconej przez czas.
Jednak, to wszystko się nie liczy. Najważniejsze -
zdążyć z robotą. A potem, wtulić się w jej piersi,
z poczuciem godnie spieprzonego życia.

Florian Konrad
24 grudnia 2011 o 15:18

z tych trzech wlepionych - ten moim skromnym zdaniem-najlepszy.

zgłoś

Bogna Kurpiel
24 grudnia 2011 o 16:39

Czemu pomiędzy? Jak już to pomiędzy Nowym Sączem a np; Piwniczną lub Łososiną a może Nawojową :)))Dobrego świątecznego:)))

zgłoś

P
24 grudnia 2011 o 23:23

odczytuje tu szczerość i taką dobrą prostotę w opowiadaniu prawdziwych historii, arcydzieło to to nie jest ale jest prawdziwe nie sztuczne i wydumane - sranie w banie.

zgłoś

gfhghfhg
24 grudnia 2011 o 23:31

za Florianem.

zgłoś

nick-t
25 grudnia 2011 o 07:43

dobry. moim skromnym zdaniem.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się