9 lipca 2010

poezja

Chartumes
Chartumes

niedopasowanie

wybrali garnitur chcieli dopasować ciało
wrzeszczeli na ręce i nogi nie drgnęły
kazali stawać na palcach piersi nadymać
materiał idealnie przylegał do ich marzeń
w bawełnianym dresie wyjechałem
zmarszczki na twarzy układać po swojemu
wróciłem przymierzyłem pasuje
chyba urosłem za poźno

Marcin Małolepszy
9 lipca 2010 o 13:40

Podoba mi się to niedopasowanie .

zgłoś

Szel
9 lipca 2010 o 21:05

czytam ten wiersz dzis drugi raz i tak samo mi sie podoba:)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
10 lipca 2010 o 18:37

a ja wracam co jakis czas i nie pasuje nadal. chyba powoli mole go zzeraja bo jakby zarzuty coraz cichsze. a moze to gardla sie pozdzieraly...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się