|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (37) Proza (4) Dziennik (5) Fotografia (1) Grafika (54) Książki (1)
Pocztówka poetycka (2) Handmade (4) O autorze Znajomi (62) | |
OPOWIEŚĆ WIGILIJNA /babci i mamie/
grudniowy poranek pachniał suszonymi grzybami
aż chciało się przysiąść
potrzymać za ręce
posłuchać jak barszcz bulgocze nad kagankiem
gdyby nie krzyki ptaka pikującego chmury
zawisły nad nimi
ukrytymi w pulsującej dzielnicy miasta
oddzielonej cienką linią
od martwoty zoranej wojną
do bieli czaszek
Warszawa 45 dzieliła się opłatkiem
gdy na Marszałkowskiej pijani Rosjanie złamali ich karabinem
łzy zmyły krew z twarzy partnera
którego obraz nosiła potem
zamknięty w żalu
powiadano że mogiła małżonka stała się jej łożem
że przyrosła krzyżem do kopca z kamieni i majaków
a w łonie kwiliło
jakby z wnętrza grobu wypływał płacz dziecka
córka przyszła na świat
gdy języki rodziły opowieści podobne do rojeń
a kartki z kalendarza obrosły tajemnicą
wciąż czeka
aż którejś wigilii stara już matka
przemówi ludzkim głosem
czyta się świetnie - senny spokój wigilijnych opowieści - pozdrawiam serdecznie Małgosiu, ciepłych rodzinnych Świąt i sił na nowy rok:)
zgłoś
Wzajemne przekochany Aśćku:) Idę po skrzydełka kurze na galaretę:)
zgłoś
PODPISUJĘ SIĘ dwiema rękoma!
zgłoś
słonecznych i białych Świąt..
zgłoś
Słonecznych Alcie:)
zgłoś
Bardzo piękna opowieść, Małgosio-Edku. :) Z dobrą narracją i klimatem. I tym czymś, co wzrusza, każąc przypomnieć sobie ludzi z pokolenia, które już odeszło. Serdeczności świąteczne. :)
zgłoś
Dziękuję Miladoro, pewnie są jakieś niedoróbki, bo tak popisuję przemieszczając się pomiędzy komputerem, a garnkami. Lubię gotować nawet bardzo, ale coś w tym roku idzie mi wolniutko:) Pozdrawiam z deszczowego Gdańska i jeszcze raz życzę pięknych świąt...
zgłoś
Nie widzę żadnych "uchybień", bo na pewno bym się przyczepiła. :) No, może tylko podzieliłabym pierwszą zwrotkę, żeby nie była jednym, tak długim zdaniem. :) Pozdrawiam z zamglonego Krakowa :)
zgłoś
O, tak! :) Teraz jest non plus ultra. :)
zgłoś
pięknych spokojnych Świąt :)
zgłoś
Tobie Jurku takich samych, no i zdrowych:)
zgłoś
Boże Narodzenia przychodzą nawet jak ich nie wyglądać. Opowieść wigilijna jak najbardziej...
zgłoś
Czas tak goni, że mnie się zdaje, jakby ubiegłoroczne Boże Narodzenie było zaledwie przed kilkoma dniami:)
zgłoś
to przemieszczanie się miedzy komputerem i garnkami sprzyja twórczości ;) Skoro tu jest niezwykłe tam w kuchni musi być wyborne, Małgosiu :)
zgłoś
Dałam chyba do galaretki z kurczaka za mało żelatyny i teraz podglądam, czy się zsiądzie z nadzieją, że nie będzie złośliwa. Brakuje mi jeszcze sporo do prawdziwej mistrzyni kuchni :) takiej na przykład jak z "Uczty Babette" :) choć ponoć gotuję smacznie, tyle że ostatnio niewiele rzeczy mi smakuje.
zgłoś
Ucztę Babette znam tylko z relacji. Różne bywają. I tak mimochodem otworzyłeś lukarnę czasu minionego :) . Gdy sam coś zapichcę muszę zapomnieć by smakowało. Czas to dziwny manipulator ;). Czekałem na wiersz Twój nowy. Stałem się jeszcze bardziej uwarunkowany :)
zgłoś
bardzo..
zgłoś
Piękna, poruszająca opowieść... Szczęśliwego Nowego Roczku!
zgłoś
Szczęśliwego Bosonoga Contesso:)
zgłoś
Piękna opowieść , Małgosiu :) Wszystkiego dobrego w Nowym - 2015 roku :)
zgłoś
Dzięki:)
zgłoś