|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (37) Proza (4) Dziennik (5) Fotografia (1) Grafika (54) Książki (1)
Pocztówka poetycka (2) Handmade (4) O autorze Znajomi (62) | |
„z iloma spałam zamiast ciebie
rozpięta w pożądaniu słów między wykrzyknikami”
tyle wiosen przeleciało obok snów
jałowych jak ziemia spłukana łzami kobiet
które skrzydła zamieniły na kołyski
a ja wolna od płaczu dzieci
dla ciebie wciąż nieprzezroczysta
wydrapuję resztki z kalendarza
nie zdołaliśmy poznać topografii ciał
pragnących złożyć się w płomień
nie posmakowaliśmy siebie koniuszkami języków
choć tamtego popołudnia byłeś tak blisko
że widziałam nas zrośniętych ramionami
w bezdrożach papilarnych
cudze imiona nie zostały twoim
a perły tamtych chwil
schowane w zmarszczkach życiorysu
rozsypały się w pył
*IT
mój cień to od dawna połamany krzyż..
zgłoś
:) Nawet już nie mam cienia, a w krzyżu to mnie łamie.
zgłoś
pewnie od dźwigania tego, co za pazuchą..
zgłoś
draństwa sporo ważą:)
zgłoś
nie podejrzewałem Ci..
zgłoś
i słusznie bo to cudze draństwa.
zgłoś
kochanie-pragnienie zdominowane smutkiem ;)
zgłoś
bo tylko pragnienie, albo i na szczęście:)
zgłoś
pewnie bez pragnień, bez marzeń byłaby tylko mechanika :)
zgłoś
jeśli kwantowa to i tak nieźle:)
zgłoś
bardzo :)
zgłoś
:)
zgłoś
jeśli tak wygląda wariacja z cieniem to jak wygląda z niecieniem pytanie retoryczne nie mylić z nicieniem:)
zgłoś
wszystko było jakoby nie było:)
zgłoś
Z nicieniami i nie cieniami nie ma wriacjofiksacji są tylko z cieniami. W tym cały pic, że nie dzieje się jakby nic:)
zgłoś
Wiersz po rekonstrukcji? Chyba się nie mylę? :)Zabieram "zmarszczki życiorysu" - bardzo trafiły do wyobraźni :)
zgłoś
Tak po rekonstrukcji, bo był do kitu i wyrzuciłam go w pierwszej wersji ale chyba nie do końca wyraża to co chciałam powiedzieć. Bo te emocje związane z pierwszą miłością po tylu latach są dość trudne:)
zgłoś
Na pewno dość trudne, ale wyrzuciłaś kilka słów, które moim zdaniem trochę "uwierały :). np. były "suchoty", czy się mylę?
zgłoś
Ale masz pamięć Bosonoga Contesso:) Były:)
zgłoś
żal za utraconym :)
zgłoś
dokładnie:)
zgłoś
powracające wspomnienia nadchodzą nieoczekiwanie :)
zgłoś
Tak, Niektóre nawet wracają zbyt często:)
zgłoś
Małgoś - mam dobrą pamięć wzrokową, ale nigdy nie mogę odszukać potrzebnych dokumentów:)))
zgłoś
Mój małżonek w kółko szuka jakiś dokumentów, niemalże codziennie, a jak nie może znaleźć obwinia mnie, że na pewno gdzieś upchałam . Jestem tym udręczona:) ale co zrobić, taka natura:)
zgłoś
warto tu było zajrzeć świetny, dojrzały tekst
zgłoś
Dzięki Ananke:)
zgłoś
znam, czy nie znam?:)) trochę tak, a trochę tak :)) widzę duże zmiany :)) dobrze..
zgłoś
Ten Twój cytat Jeślinko jest genialny, tak dużo mówi o nas kobietach, że chyba większość mogłaby się pod nim podpisać:) przynajmniej moich koleżanek z reala:)
zgłoś
Czasem tak mamy, Małgosiu, te wariacje z cieniem. Napisane z pazurem, fajnie! Buziaki. :)))
zgłoś
Aj Honoratko, ja z 15 lat się z tej pierwszej miłości leczyłam, a i tak nie do końca:)
zgłoś
"a perły tamtych chwil schowane w zmarszczkach życiorysu rozsypały się w pył" - PRZEPIĘKNE !!! (ramionami/udami- ?)
zgłoś
:) Witaj Turkusie kochany:) A tak sobie wyobraziłam, że jesteśmy jak syjamskie bliźniaki jeśli chodzi o sferę ducha, ale napięcie też było i to jakie, tylko byłam wtedy taka młoda, a on w on nieśmiały:) choć 8 lat starszy:).
zgłoś
Ciekawie to przywołałaś, a ta końcówka ... mniam, tylko zrób coś z tym rymem , buziaki :)
zgłoś
A gdzie jest rym Joasiu:) Bo ja nawet nie zauważyłam?
zgłoś
napisałam już powyżej (ramionami/udami- ?)
zgłoś
:) ojej ale ze mnie gapa:) rzeczywiście. Później poprawię, bo teraz muszę lecieć:) Ty mój sokoli wzroku:) Buziaczki:)
zgłoś
ja zrezygnowałabym w ogóle z tego zdania z udami, bo zrośnięcie ramionami tworzy fajny obraz i wystarczy :)
zgłoś
też tak myślałam żeby wywalić, ale potem żal mi się tych napięć zrobiło i ud rzecz jasna:)
zgłoś
Ech wywaliłam jednak:) choć ud trochę szkoda:)
zgłoś
nie żałuj one są w domyśle :)
zgłoś
no tak:) masz rację jednak:) Joasiu.
zgłoś
tak mnie jeszcze łaskocze ten- " krzyż niespełnienia" taka dopełniaczówka, której bym nie użyła, ale sama już oceń
zgłoś
musi było duże tarcie ;)))))
zgłoś
wiem Turkusie takie typowe, że się mnie samej niedobrze robi, ale nic innego do makówki mi nie przyszło:)
zgłoś
;)) miodzio ... aaale prawie . Gdybym był poetą cóś bym zty jeszcze zrobił " złożonych z napięć pomiędzy udami " . Jak widze zgadzam sie z Turkusem heheh. A mie to zdanie jakoś nie leży i skiepszcza akt ;))
zgłoś
mnie też niezbyt leży ale nie chciałam wulgarnie:) A z Turkusem to ja się zgadzam od zawsze:) tyle żem jeszcze nic nie wymyśliła, bo na szmacie jeżdżę Muaczku, a komp mam po to włączony, żeby na tej szmacie zbyt nudno nie było. A myśleć to mi się już dziś wcale nie chce.
zgłoś
aaale przeczytaj perosze to zdanie ( sorki, ze sie upieram ) " że widziałam nas zrośniętych ramionami złożonych z napięć pomiędzy udami " = zrośnietych złozonych i z napięć .... aaa w końcu jak tam sobie Pinie zyczą ;)))
zgłoś
PS Może " widziałam nas zrośniętych ramionami / pomiędzy udami iskrzyło " cy cóś :)))
zgłoś
Uda zostały już wywalone Muaczku, jutro z nich zrobię potrawkę z rodzynkami:) i ryżem i uczta Babette będzie:)
zgłoś
z rodzynkami powiadasz ;))))) mmmmmmm
zgłoś
po kaszubsku przeca, na rosole:)
zgłoś
o, nowa kreacja :)
zgłoś
:) Tak jakby, to jakoś samo się poprawia i mam nadzieję, że nie na gorsze :)
zgłoś
Ożesz ja durna myślałam że Ty o tych moich wypocinach, a Ty o murze:)
zgłoś
a ja i o tym i o tym :)) w słowach zmiany delikatniejsze niż w szmatkach :))
zgłoś
Oj, w kreacjach :)
zgłoś
Przeca to szmaty, które sama sobie z tych lumpeksowych przerabiam, jeno butów nie robię:)
zgłoś
bardzo to ekologicznie :)
zgłoś
a i efekt pochwalić ;)
zgłoś
Parę sztuk szmat się ostało, bo resztę mole zjadły, pierońska szarańcza. Tak się zmutowały, że ani lawenda ani bagno im nie straszne. Najbardziej szkoda mi 2 zimowych swetrów, które rok z przerwami ze skrawków wełny filcowej zszywałam:)
zgłoś
bo to każdego mola trzeba w główkę kulka naftaliny stuknąć. Troch ę roboty jest, ale na to nie są odporne. :) a swetrów żal, w handmadzie można by je pokazać, artystko :)
zgłoś
:) to jak w tym kawale. Facet kupił 5 kilo naftaliny, a żona się pyta, a po cóż tyle, a on "myślisz że tak łatwo kulką w mola trafić". Mojego ojca matka robiła przepiękne rzeczy, hafty, makramy itd. jak to na Kaszubach i prawie była niewidoma /bez jednego oka, a w drugim zaćma/. Całe życie przesiedziała w domu heklowałai i harlekiny czytała. Obszydełkowane było mieszkanie z góry na dół, a ja z kuzynkami latałam całe dzieciństwo w takich garsonkach przez nią zrobionych z włóczki. Dla nas to wtedy była mordęga, ale teraz na samo wspomnienie, łezka się w oku kręci:) W podstawówce robiłam takie jakieś obrazopodobne stwory z włóczki, nawet jeden się uchował, ale to nic ładnego, dla mnie na dzisiaj koszmarek jakiś, Wisi u mojej sąsiadki, bo do Edkowych nie pasował:)
zgłoś
a ja haft angielski mojej teściowej w ramkę oprawiłam, na ciemnym tle, fajnie wygląda (a mężowi się łezka w oku, bo pamiątka.. :)
zgłoś
Super:)
zgłoś
pięknie o wielu
zgłoś
Witaj Teresko, po tak długiej przerwie:)
zgłoś