22 października 2013

dziennik

jeśli tylko
jeśli tylko

jest jeszcze

Jest jeszcze cena wyciszenia. Jej się nie płaci, ona obrasta jak pancerz, tłumiąc bodźce, hamując odruchy, oszczędzając zbędny wysiłek. Na okrągłej już buzi wymaluję usmiech, włosy zaplotę i zwiążę, bo spokoju mieć będę aż po kokardki. Serce z piernika upiekę, lukrem ozdobię we wzory misterne, mniejsza o treść. Słodko będzie i kolorowo, że cud. Nie bije. Ależ bicie nie jest oznaką dobrego wychowania.

deRuda
22 października 2013 o 00:50

nie wiem za bardzo co napisać, ale rozwiąż kokardy, niech włosy szaleją... niech spokój do nich nie sięga

zgłoś

Wieśniak M
22 października 2013 o 05:42

ceną jest spokój, powrót do równowagi po zbytnim hałasie :)

zgłoś

Jerzy Woliński
22 października 2013 o 10:24

nie było mnie akurat dwa dni, więc trudno się odnieść, ale chyba wracamy na właściwe tory:)

zgłoś

Magdala
23 października 2013 o 16:17

Dawaj kolejne zdjęcia, nie marudź! :))) buziak!

zgłoś

alt art
28 października 2013 o 16:44

a mówili, że spokój święty..

zgłoś

jeśli tylko
28 października 2013 o 22:00

tylko ja nie..

zgłoś

zuzanna809
23 listopada 2013 o 20:16

... nie tylko...:)

zgłoś

jeśli tylko
15 grudnia 2013 o 18:56

jest jeszcze.. wciąż jest..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się