|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Dziennik (645) Fotografia (1789) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (357) Handmade (197) O autorze Znajomi (80) | |
Sobota, a ja znów nie tańczę, karnet pusty, ołówek zgubiony, choć wokół słychać głosy i kroki. Papierowe. Siembieda godzi się z muzułmanami, brytyjscy arystokraci mordują służbę, peerelowska milicja pije i to wystarcza. A pojęcie komedii kryminalnej zaczęło wymagać niezwykłej tolerancji.
Podobno aktor mówi monolog najlepiej, gdy adresuje go do konkretnego widza. Gdzieś w tej niezbyt konkretnej widowni. Czy to już jest kontakt? Może go widzieć. Tak. Jakby. No i jest jeszcze klaskanie. Ale czasem przydałby się choć oddech. Monolog.. A improwizacja?..
Dialog jednej osoby.
zgłoś
klaskanie jedną ręką
zgłoś
taniec pingwina na szkle...
zgłoś
artystowski..
zgłoś
Jedna pani śpiewała Arię z Carmen tylko dla mnie :-) jak zmienia się świat. Myślę , że do impry (improwizacji) trzeba większej odwagi. Muzułmanie, może Mahomet to taki Jezus, gdyby przyjął kuszenie diabła?
zgłoś
tak, to jest ten konkret (jeden widz) którego trzeba mieć.. myślę, że Mahomet miał raczej podobny stosunek do diabła, co Jezus..
zgłoś
hm, przemyślenia to wymaga, Koranu poczytania. A może Konecznego. Wezmę pod uwagę tą możliwość.
zgłoś
Imieniny Kota:)
zgłoś
tak się zawsze mówiło :)
zgłoś