|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Dziennik (645) Fotografia (1789) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (357) Handmade (197) O autorze Znajomi (80) | |
listopad jeszcze bardzo zielony
czarne plamy kawek bobrują
w glebie przygotowanej przez dziki
pod zasiew nasion z grawitacji i wiatru
pąki na azaliach i bzach kontestują jesień
pełno ogłoszeń "na sprzedaż" " do wynajęcia"
"rzeczy do oddania czekają na drugą szansę"
powolne lecz nieustępliwe czyhanie na nowe życie
szuram wśród liści
i pierwszy raz w życiu
czuję się starsza od kalendarza..
Gdzieś jest małe niebo starych zegarmistrzów od repasacji kalendarzy.
zgłoś
Purpurowych..
zgłoś
w poniedziałki też jestem optymistą :))
zgłoś
Bo wyspany ;))
zgłoś
Pewnie nie Ty jedna. Dzisiaj na zakupach usłyszałam strzępy rozmowy dwóch, w słusznym wieku, pań. Na pytanie jednej, jak się czuje ta druga, odparła, cóż, peselica. Pomyślałam, że to samo mogłabym powiedzieć o sobie, co rusz się podnoszę i brnę dalej :))
zgłoś
Jaka peselica? To tylko dzieci rosną.. juz wszerz ;)
zgłoś
powolne lecz nieustępliwe czyhanie na nowe życie - piękne, kurcze blade, łzy aż gdzieś się zjawiają skądś
zgłoś
Dzieki;)
zgłoś
nie ma to jak porządnie się w listopadzie wyszeleścić...;)
zgłoś
Oby tylko sąsiad nie ubiegł nas z grabieniem liści ;))
zgłoś
Bo co jeze/ jerze powiedzą..
zgłoś