|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Dziennik (645) Fotografia (1789) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (357) Handmade (197) O autorze Znajomi (80) | |
listopad przeszedł w półgrudnia
mocząc i szarpiąc świeżo posadzone choinki
w pająkowatych stojakach
sosenki - by nikt nie wykopał
na ulicach bielą się tylko strzałki skrętu
rytmicznie mrugają sznury światełek stopu
pierniki dojrzewają w górnej szafce
kapusta w zamrażalniku
bo tradycyjna lodówka na balkonie
stała się basenem dla gołębi
czy ocieplenie klimatu wpłynie
na ocieplenie nastroju..
Musi.
zgłoś
skąd ta pewność..
zgłoś
Z entropowej strzałki czasu.
zgłoś
entropia nie sugeruje pewności..
zgłoś
Ale tylko na pierwszy rzut oka. Jeśli sięgnąć do samego dna, to znowu pojawia się wielkie pole możliwości profesora Michała Hellera.
zgłoś
Czas i mnie popędza na niepogodę.
zgłoś
pogoda nieoptymistyczna..
zgłoś
Optymizm od nowa krzeszę/ cóż, krzesiwo wysłużone/ siwizny już nie zaczeszę/ we wspomnieniach tylko tonę/ Przeszłość jak taśmę przewijam/ nieulepione pierogi/ od tego boli mnie szyja/ iść naprzód? skąd, bolą i nogi ;)))
zgłoś