Przepraszam Jeśli Tylko, nie chcę być nachalny, ale widziałem Twoje osiągi i wiem, że możesz dużo. To byłaby strata dla całego Imperium, gdybyś osiadła na laurach.
I want to die painful and slowly ; ). Poczytaj sobie teoretyków na wyrywki, to proste, trochę dobrej krytyki (najlepiej z XIX w., pod tym względem wiek XX to kompletna klapa, choć podstawy warto znać i rozumieć żeby wiedzieć w jakim świecie się żyje).
Mnie wszystko co się kojarzy z latami .60 kojarzy się źle, prócz King Crimson i Pink Floyd i ogólnie tych którzy nie brali za dużo i za wysoko nie śpiewali (pisałem kiedyś że The Doors jest dobre na kryzys wieku średniego). Raczej Patti Smith albo PJ Harvey, Nick Cave etc.
(No, powiedzmy, te podtatusiałe klasyki - Jethro Tull, Yes, Whisbone Ash, ale żadnej Joplin, żadnego Hendrixa, żadnych nałogów i wolnej miłości, to samo dotyczy polskiej sceny)
Czegoś takiego nie lubię. Potraktuj to jak wyzwanie. ; )
zgłoś
też nie lubię.. to jak krzyk, może wyrwie korek. .a może..
zgłoś
A może Cassirera filozofia form symbolicznych i De Sauserra szkice o językoznawstwie? : ]
zgłoś
Przepraszam Jeśli Tylko, nie chcę być nachalny, ale widziałem Twoje osiągi i wiem, że możesz dużo. To byłaby strata dla całego Imperium, gdybyś osiadła na laurach.
zgłoś
Idę na piwo, będę za pół godziny.
zgłoś
.. podobno brakuje tam nas..
zgłoś
I want to die painful and slowly ; ). Poczytaj sobie teoretyków na wyrywki, to proste, trochę dobrej krytyki (najlepiej z XIX w., pod tym względem wiek XX to kompletna klapa, choć podstawy warto znać i rozumieć żeby wiedzieć w jakim świecie się żyje).
zgłoś
A ja lubie. Mam ja tu skojarzenia (ale nie powiem ;))
zgłoś
Mnie wszystko co się kojarzy z latami .60 kojarzy się źle, prócz King Crimson i Pink Floyd i ogólnie tych którzy nie brali za dużo i za wysoko nie śpiewali (pisałem kiedyś że The Doors jest dobre na kryzys wieku średniego). Raczej Patti Smith albo PJ Harvey, Nick Cave etc.
zgłoś
(Chociaż uwielbiam Biork albo Sigur Ros)
zgłoś
A, sorry, to był inny wątek.
zgłoś
Zostawię ku memorii Eris.
zgłoś
(Wg. Nietzschego lenistwo można podnieść do rangi cnoty) (Znowu nie załapałem. Faktycznie, komunikacja internetowa jest nieco uciążliwa.)
zgłoś
Ale zes tu namieszal :)
zgłoś
(No, powiedzmy, te podtatusiałe klasyki - Jethro Tull, Yes, Whisbone Ash, ale żadnej Joplin, żadnego Hendrixa, żadnych nałogów i wolnej miłości, to samo dotyczy polskiej sceny)
zgłoś
aha, to cd. do listy powyzej :)
zgłoś