9 sierpnia 2013

dziennik

jeśli tylko
jeśli tylko

cholerna gramatyka

Ile to lat temu powiedział: "jeśli chcesz skłamać mi jutro - rozstańmy się już dziś". Przyjęła te słowa jak mantrę, jak biblię, jak wytyczną. Wzajemną. Wierzyła, bo chciała wierzyć. Bo powiedział. Odrzucała wszystko, co nie zgadzało się z jego słowami. Nienawidziła każdego, kto mówił, że jest inaczej. Nienawidziła własnych oczu, jeśli to mówiły. Pozostało znienawidzić siebie. Za gramatykę. Przecież nie powiedział: "jeśli chcę skłamać ci jutro.."
A z resztą - czy zmiana zdania jest kłamstwem? nawet w sprawie, gdzie nie miało być żadnych zmian? a może wystarczy o tym nie mówić.. prywatność..
Cholerna gramatyka, cholerne leksykony..

Vrba
9 sierpnia 2013 o 13:00

To zdanie od razu powinno budzić wątpliwości ponieważ zostało uformowane przez jednokierunkową myśl. Ale zakochani takich niuansów nie zauważają. Pozostaje polubić siebie od nowa :)

zgłoś

issa
9 sierpnia 2013 o 13:26

Ano. Mowa bywa przedziwna. Język bywa przedziwny. Do przedziwienia się na wylot. Mogę powiedzieć, co tylko dusza zapragnie. Na przykład, bo ja wiem: 'dwa lata temu kocham cię jutro'. Może pytanie brzmi czasami nie tyle jak "co to znaczy?", ile "co to znaczy w spotkaniu z rzeczywistością spoza języka" :)

zgłoś

alt art
9 sierpnia 2013 o 13:27

unikam prawdy i aniołów..

zgłoś

Jerzy Woliński
9 sierpnia 2013 o 14:43

bywa, że przemilczenie daje rezultaty niż jedno niezrozumiałe słowo:)

zgłoś

mua
10 sierpnia 2013 o 15:39

http://www.youtube.com/watch?v=1ztguKHLKzI :)))

zgłoś

Leszek Lisiecki
15 sierpnia 2013 o 18:40

... cholerne leksykony... :))

zgłoś

ApisTaur
15 sierpnia 2013 o 18:57

zawsze można powiedzieć z westchnieniem / - przepraszam za przejęzyczenie //;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się