2 lutego 2013
nie wódź mnie na pożądanie
tych dwoje tak różniących się od siebie
zachowuje się niestosownie
gdy trzeszczy zima we włosach
on uwielbia jej szminkę
ponieważ nie mieli świątyni
modlił się u bram wejścia i wyjścia
ulepił łyżeczkę z muszki
przez nieuwagę nadał ostateczny kształt
pierwsze wrażenia umierają powoli
zaplątani czarem i grą kabaretową
skupiają uwagę wszystkich
nie mogę bez przerwy patrzeć ci w oczy
napij się wina
i daj odpocząć swoim stopom
połóż się we mnie
z beznadzieją
kolejna przypowieść pełna smutku
zabija
a on wciąż przesiaduje pod jej oknem
17 stycznia 2026
wiesiek
17 stycznia 2026
sam53
17 stycznia 2026
tetu
17 stycznia 2026
dobrosław77
17 stycznia 2026
violetta
16 stycznia 2026
Yaro
16 stycznia 2026
wiesiek
16 stycznia 2026
smokjerzy
16 stycznia 2026
Yaro
16 stycznia 2026
smokjerzy