5 kwietnia 2020

poezja

RENATA
RENATA

SYN(DROM)

zarzuca i wyrzuca z serca
prawi morały
mój morderca

jest bardzo pewny siebie
wysławia obce pod niebiosa
mnie rozrywa na strzępy

tępy tępy tępy

chce świętego spokoju ode mnie
w jego oczach jestem zerem
winy szuka w przeszłości 

w złości w złości w złości

my nie będziemy już młodsi
nienawiść wplątała się między żyły krwi
diabeł w szczegółach tkwi 

i drwi drwi drwi

alt art
7 kwietnia 2020 o 11:32

do młodości się dojrzewa, przecie..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się