RENATA

RENATA, 19 november 2018

ciepłe mroki jesieni

karmiłeś mnie chlebem ja ciebie wierszem
lecz soli razem nie będziemy jeść z jednej beczki
coraz głębiej przychodzi ochota na od razu cieplej 
na dłużej nie ma szans więc zakryję się po szyję grudniem

między nami był przypadek jesteśmy z innych bajek 
twarze zarosły kurzem wspomnień toczymy się dalej
przyrośnięci do lodu każdy w swojej stronie świata 
utrwalony obraz i dotyk rozmył sie w fali niestałości


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


RENATA

RENATA, 19 november 2018

naznaczona

z nienawiści 
została zakonnicą
mogła biczować 
bez ograniczeń 

z zewnątrz anioł 
uśmiecha się cudnie
wewnątrz demon 
gniewem wybuchnie

zło zamieszkało 
pod kopułą
jej czaszki i domu dziecka
chichot twardej skały
młode gałązki łamie

świetnie wypełnia obowiązki
wszyscy przymykają oczy 
i nikt nie chce wiedzieć 
że siostra to bydlę

ubrane w habit zło
Bernadetta z kliką 
strachem ściany robione 
a tam ułom za ułomem


number of comments: 2 | rating: 0/1 | detail |


RENATA

RENATA, 12 november 2018

sny się rozlewają jak szklanka wody

znalazła go w rynsztoku 
dawał w kanał
i rzygał do kanalu
wyciągała go po kawałku 
i lepiła człowieka
ale otrzepywał się z gliny 
rozbłysł i gwałtownie zgasł

została jego żoną 
nie wie dlaczego 
był słaby wrażliwy 
i ciągle się przewracał
długo był rozlazłym 
lepkim maminsynkiem
nawet w łóżku czekałna jej ruch

tamta dziewczyna wlazła mu pod skórę
powroty bolą i łamią kości 
sprawiedliwość każe zabijać 
wóda leje się strumieniami 
kiedy trzeba jak z Niagary 
ostry język i ciężka łapa ojca
zrobiły z niego zająca 
sezam serc złamanych otworzył się
zbrodnia znajduje karę 
cudem ocalone zostało rozłączone

a ty nigdy nie zaśniesz snem spokojnym


number of comments: 3 | rating: 0/4 | detail |


RENATA

RENATA, 27 october 2018

epikurejczyk

bez owijania w bawełnę mówię
chciałbym potańczyć z tobą 
i pokochać się w hotelowym pokoju
przecież jesteśmy tylko ludżmi 
doroslość w nas drzemie bez zobowiązań

a potem jak uchodzcy rozejdziemy się 
i nie tęsknij uprzedzam nie zaproszę cię 
do domu i nie oczekuję tego od ciebie
tylko zabawa i ciało pelne zapału i zapachu

ubzdurałaś sobie że może być coś więcej
po fantastycznej nocy nazwałaś mnie błaznem
choć ugościłem jak na damę do towarzystwa przystało
nigdy więcej nie zgodziłaś się powtórzyć spotkania

wśród przyjemności i uciech 
to sex jest sensem życia
zgrabne myśli z nicości 
jak poezja lecz nie słyszysz


number of comments: 1 | rating: 0/1 | detail |


RENATA

RENATA, 26 october 2018

pomarańczowe światło czasu

lgnęła do swojego księcia jak 
ryba do wody otwierając przed 
nic cały swój wszechświat 
on taki piękny i idealny 
myślał że jest pępkiem jej świata

tylko czekaj księżniczko 
nie puszczaj się na prawo i lewo
oczekiwał siły i radosnych powrotów
choć w międzyczasie nie żałował sobie
innych cipek kurczowo trzymał się myśli 
że ona będzie czekać w zamku rodziców

księżniczka zabawiła się kilka razy z kmiotkiem
za póżno wyciągnął fiuta stworzyli dom 
niewypowiedzianych słów książę wypadł
przez okno a księżniczka została rechoczącą 
żabą użalając się nad niedoskonałością swojego bytu

kmiotek czuł że nigdy nie dorośnie do pięt 
księciu ale ciągnął ten wóz pełen gnoju 
w głąb histerycznie ciemnego lasu 
upił się pomarańczowym światłem 
w chomącie poczucia winy dusił
wolność wierzgającą w czarnym worze 
wyrzuconą na brzeg oceanu wspomnień
 
biedny chujek skoro tak walczy 
to czemu dał się wydymać pantoflem


number of comments: 2 | rating: 0/1 | detail |


RENATA

RENATA, 8 october 2018

przypadkowa wybranka

akurat tamtędy jechała
gdy marzył o obdarciu 
ze skóry jakiejśkolwiek 
dziwki miał cały komplet noży
i obieraczkę do warzyw

gwałtownie szarpnął drzwi 
leżała z rozoraną twarzą między
rowerem a rowem i kurwa te jęki
wśród siniaków w ciężarówce

smak śmierci płynie z krwią
szarpanymi ranami ciało niedobite
jak obrany niedokładnie kartofel
z rozszarpanych piersi piana ścieka 

sam diabeł maczał w tym pazury 
i już tylko szepczesz dooobij mniiie 
nie masz szans boś jak wszystkie kurwy
zepsuta do szpiku i zła


number of comments: 0 | rating: 0/1 | detail |


RENATA

RENATA, 8 october 2018

kompot

narodziła się milość
i miało być pięknie
był mąż ja i przyjaciółka
rodzina i książki na półkach
sama przyjemność 

miałyśmy takie same 
ubrania i majtki
jeden mąż je ściągał
drugi nie mieścił się
w drzwi z porożem

obróciłam się do tyłu
mysląc że anioła skrzydla
mam na plecach
a to jeleń 
wytatuowany w deseń

w kadrze w mgnieniu oka
pobiłyśmy się pijane
a potem wróciłó do normy
życie popaprane


number of comments: 2 | rating: 0/2 | detail |


RENATA

RENATA, 8 october 2018

zielone światło czyli dajmy sobie trochę wolności

Prezent od żony
portal randkowy
zielone światło
otwarte drzwi
wybieraj idż
ja odpocznę 

potrawom brak soli
żonę głowa boli
kocham mężu cię 
lecz na sex mówię nie
więc na randki się wybieraj
flirtuj dla pikanterii i nie szlochaj
tylko mnie kochaj
ja odpocznę

więc mąż zdziwiony 
szedł na spotkania umówione
jednak śledził żonę 
tama sekretu pękła
czemu była tak oziębła

żona czas krok po kroku 
spędzała z kochankiem na boku
który notabene 
był męża przyjacielem
jemu seksu nie żałuje 
a i sobie pofolguje

gdy mąż odkrył tajemnicę
wysedłna ulicę zaczął krzyczeć 
dość dość dość
dałaś mi już w kość 

nie chcę cię w domu 
w łóżku i życiu 
znikaj 
boś ty obca 
nieznajoma


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


RENATA

RENATA, 16 september 2018

świadomość

chyba już nie potrafię 
kochać sercem wcale nie
boli że masz żonę 
przecież to mnie pieprzysz
na tysiąc sposobów

gdy świt staje na głowie
ty wszystko masz w dupie 
żebyś chciał jeść mi z ręki
ale nie zupa za słona kotlet zadżgany
wkurwić się można kochany
człowiek się stara pitrasi 
a w zasadzie mogłabym
leżeć do góry cipką
przynajmniej twój kutas śmiałby się
w niebogłosy z takiego obrotu 
sprawy zaszły za daleko 

uświadamiam sobie kim jestem
przestrzeń robi się mała
żona wraca  cholera jasna 
prześpię samotność 
do następnych powrotów


number of comments: 1 | rating: 0/1 | detail |


RENATA

RENATA, 16 september 2018

sztuka miłości

niech będzie męski zakrzyknęli
żołnierze bawarscy dając 
nowonarodzonemu królowi poduszkę 
wypchaną włosami bród i wąsów
niech będzie męski 
bez babskich dąsów

i wyrósl król dumny a nie prostak
budowal zmki wspaniałe mosty
pół serca oddał zabawie i kobietom 
choć miał  żonę ośmioro dzieci lecz to nie to

 ma tuziny metres i kochanek 
bo król to kobierożerca i bawidamek
z szaloną Lolą krwistą hiszpanką 
kokietką hardą z  ustami jak pąk granatu


pełna prowokacji w tańcu pająka
do granic rozpalił król namiętność 
swoją w zafascynowaniu 
uwielbienie i nienawiść 
kochankowie i lud 
toż to wstyd 
a nie cud 

i ten papieros między palcami w rękawiczkach
gdy siedzi na krześle z rozsuniętymi udami
w mgnieniu oka zrywa gorsety odkrywając 
zmysłowe wzgórza nad doliną król oczarowany
daje wszystko do czasu abdykacji jesteś księżniczką
dziwko pięć minut minęło splywaj 

zawiodła ją miłość króla
Europa to mała dziura 
pewnej wiosny dostała wilczy bilet
ruszyła podbijać Amerykę i tyle


number of comments: 0 | rating: 0/1 | detail |



10 - 30 - 100  



Other poems: ciepłe mroki jesieni, naznaczona, sny się rozlewają jak szklanka wody, epikurejczyk, pomarańczowe światło czasu, przypadkowa wybranka, kompot, zielone światło czyli dajmy sobie trochę wolności, świadomość, sztuka miłości, świat patologii, zmysłowa, z najlepszymi życzeniami śmierci, tak po prostu, żebraczka, nie umiem być sama, siostry, plan, potwór, gruby, chciwość, ze znudzenia, otarłam się o szczęście, Taką mnie lubisz, księżniczka lodu, rzeka upodlenia, urozmaicenie -dziś nie wiem że jutro będzie piekłem, poza planem rzeczywistości, pragnienie silniejsze od kłamstwa, niemiecki bękart, kaznodzieja, kamieniarz, wyspa dwóch serc, Dyskretnie zamknięte drzwi, ruchomy most, wyścig skończony-zaśnij, punkt liczenia cm, to coś zalęgło się w sercu, nikt nie żałuje pięknych kobiet, milczące groby, w kaczogrodzie, przed ślubem trzeba się puknąć niekoniecznie w czoło, była para jest niewiara, MAMINSYNEK, koniec miłości majtki na dupę, zabłąkanie, moje zmartwychwstanie, poza światem, życie w stanie zaślepienia, ...., Otello, w tym domu, ............................, dzień seksu, Inwestycja czyli dwa oblicza szczęścia, rewolucjonista, od realizmu do marzeń, serce w rozterce, nałożnica, ciuciubabka, stan skupienia, jesienny eros zabłąkany, ***151, z pamiętnika alkoholika, sztuka miłości rozkwita w umyśle, nakarmiony strachem, czas motyli, Marzenka rockendroll, maratończyk, klątwa, Król Lew, czarne skrzynki w dobrym stanie, tancerz, *****, ***150, ***149, wytańczyłam cię, Rzucając wyzywające spojrzenia, diaboliada, na całość, rozmowy z trupem, dla zdrajcy, titanic, ziemia niczyja, landrynki, erotyk zimny, punkt zwrotny, ***148, ***147, ścigam muchę, gdy znika pociąg do seksu kończy się miłość, topnieje, głębia obrazu, trumna otwarta, a cząstki miłości zamiatam pod dywan, w moim domu mieszka ktoś niepotrzebny nikomu, ***146, ***145, bo do miłości trzeba dwojga, ja Władimir Cezar, przegląd prasy, nici, ***144, ***143, jest taki dzień, na raz dwa oddam ci uda, sztuka spadania, ***142, ***141, cichociemna bogini, OSA, *****, te ta te jesienią, to już jest koniec, cytat rozwódki można pukać kogo się chce, a nie kogo się musi, snob, ja ciebie nie chcę, ona odeszła, kamikadze, cieszę się tylko z przyzwoitości, nicość, lata terroru lata okresów czyli jak zabić by zdobyć władzę, o jednym takim który był samotny, ***140, ***ŁAKNĘ, komunikator bezprogramowy, po czterdziestce, kiedy si,ę wypełniły dni -2014, moja miłość wódka, bajka, poza tym, wycinek, ***139, misja pokojowa, miejsce w którym przypiekają się stopy, zostały strzępki wspomnień i profil, niepokój, antidotum, level na spontanie, pożądanie, pięć minut minęło, rozładowanie, intymność II, krajobraz rozbity o przecinki, 15go marca nie bał się wcale, tęsknota, deja vu, zgorzkniała, kiedy pies wyje, ***138,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register