22 października 2019

poezja

RENATA
RENATA

bajka o końcu świata

nabił im starchu do głowy
drżące serce 
bije nierówno
nogi wrosły korzeniami w ziemię

jak się nie dać panice 
gdy wyprany mózg 
pod kopułą piwnicy
żyli prawie dekadę 

poza czasem i światem 
w wysokiej trawie 
wiatr trząsał chałupą 
a oni czekali na koniec świata

Apokalipsa nastąpiła w barze 
tam uciekł Jan z ziemi współczesnego 
proroka czas końca  zniknął 
obejrzał nowe niebo i ziemię

on zasłonił im świat do 
pola kapusty  buraków
i wszelkich duchów


alt art
23 października 2019 o 10:36

jan był bez ziemi..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się