za oknem
czarne stuka w niewiadome
w kobiecej twarzy z płynnego szkła
niknące mgławice miast
tuż obok zaślinione palce
łykają książkę
jak obiad konieczny
jaskrawoczerwone paznokcie
rozdrapują czas
z otwartych ran półsnu obojętnie
sączy się teraźniejszość
bez sensu smaku
i końca
trawienie szkła......
report
trudna sprawa :)
report
a mówią, ze Intercity to szybko.. Warsu nie było? ;)
report
nie używam! :))
report
ależ Wars wita! (prawie jak Bobo-vita! ;))
report
Powiało nostalgią...A może to tylko przeciąg w przedziale?;) Ja mam sentyment do takich podróży, bo nie cel w niej najważniejszy (za Stanisławem), a jakaś specyficzna "inercja", której czasem dobrze się poddać.
report
tak, miło dać się nieść podróży, nie zważając na cel :)
report
już tylko niedobitki czytają w pociągu książki...
report
jestem w takim razie niedobitkiem! :))
report
też należę do grona niedobitków ;)
report