być może zmieni się ustrój
i jakiś kolejny natchniony idiota
spróbuje uwięzić mnie
w enklawie swych prymitywnych pułapek
być może jak pluskwę rozgniotą mnie czołgi
lub wyparuję
w jednej sekundzie zmieniając się
w radioaktywną chmurę
może zaleje mnie wielka woda
zabije brak tlenu
lub się globalnie ocieplę
lecz dzisiaj
muszę pozbierać śliwki w ogrodzie
( szkoda by zgniły )
sprawdzić co u sąsiadów
( są starzy chorzy zgryźliwi
samotni
codziennie słuchają mszy w radio
a potem na ganku głośno dyskutują o polityce
- żebyśta powyzdychały skurwisyny! )
zawieźć psa do weterynarza
błąkał się po śmietnikach z łańcuchem
wrośniętym w szyję
może nazwę go
Chrystus
george frideric händel podobnie kombinował chociaż miał do czynienia z oratorium, a nie z psem..
report
każdy ma swojego Chrystusa, Alt - mimo, że jeden jest...
report
to prawie jak powszechne świadectwa udziałowe skarbu państwa..
report
...
report
Dzięki, Jestem...
report
dobrze, że jest dzisiaj.. jesteście.. jesteśmy..
report
Tak!
report
niech jutro też będzie dzisiaj...
report
i każdy kolejny dzień :)
report
pierwsza strofka - całkiem prawdopodobne :) końcówka wiersza - przerażająca prawda :( Kolejny bardzo dobry wiersz...
report
Dzięki :)
report
Sąsiadów raczej sobie nie wybieramy, a psy wybierają nas- nie odwrotnie:) My możemy jedynie wybrać jak spożytkować dzisiejszy dzień, tak by jutro się nie wstydzić tych wyborów. O Twoje jestem dziwnie spokojna;)
report
Właśnie tak - wybór, jak spożytkować dzisiejszy dzień należy do nas. Dziękuję, Aniu :)
report
lepiej nie zaprzątać głowy przejściem w niebyt / tu i teraz czasem bywa donioślejsze / jak niewiele trzeba psu pomocy żeby / ostał się Chrystusem naszych braci mniejszych //:)
report
Dzięki, Apisie :)
report