to jak
puścić z dymem
stary las
w którym posadziłem
każde drzewo
aleksander wahał się przez chwilę
potem
wrzucił do kominka
zabazgrany
poplamiony zeszyt
kartki pochłaniała czerń
słowa próbowały się wydostać
(milcząc)
z dawna wydrążoną ścieżką
spłynął spodziewany żal
ogień żarł i żarł
aż zdechł
i tak się kończą pożary rzymów.. kurzem i kaszlem..
report
ten koniec nie był aż tak spektakularny..
report
choć czy od aleksandra tak daleko do zorby?..
report
rzut kamieniem...;))
report
może lepiej - o rzut dobrą książką.. ;))
report
to zależy kto rzuca i w kogo...;))
report
prawdziwy pojedynek zawiera odliczanie.. ;)
report
zapewne po to, żeby w trakcie (odliczania) zdążyć przeczytać instrukcję obsługi pojedynku (czyli dobrą książkę)...;))
report
zrobić Ci kawkę do lektury?.. ;)
report
z mleckiem, bez cukra i zeby nie pazyła w jenzycek...:))
report
o, taką i ja lubię.. :0
report
Niekonieczność ciała palenia :))
report
nie ma w tym absolutnie żadnej konieczności...:))
report
nie tylko zeszyty po sobie palimy/ kiedy przyjdzie pisać nam ostatnią strofę/ chociaż tacy różni to z tej samej gliny/ z czasem kiedyś wszyscy staniemy się prochem//:)
report