17 april 2020
poetry
bezdech
nie tu ani nawet nie tam więc gdzie do cholery ja jestem wrzeszczy aleksander łamiąc paznokcie na wszechobecnej nieobecności (lub wszechnieobecnej obecności) która opowiada niestworzone historie o sobie w dodatku kradzionymi ustami
najgorszy koszmar przemija...
report
zbyt przyzwyczailiśmy się czerpać zdrowy rozsądek z zewnątrz..
bez-dech/ czyli wciąż się powtarza/ koszmar stolarza? /;)
You have to be logged in to use this feature. please Register
najgorszy koszmar przemija...
report
zbyt przyzwyczailiśmy się czerpać zdrowy rozsądek z zewnątrz..
report
bez-dech/ czyli wciąż się powtarza/ koszmar stolarza? /;)
report