22 november 2025

poetry

smokjerzy
smokjerzy

poeta i jesień

szkicem zmierzchu zamazane dni
już jesień prawie całe światło stąd wykradła

z dziurawej kieszeni zniszczonego płaszcza
uciekają w otchłań rachityczne iskry

tam na samym dnie pamięci
niespełniony poeta ułożył w stos
kilkanaście marnych słów

i rozpala wiersz
o sobie

Weronika
22 november 2025 at 11:51

Tli.

report

smokjerzy
22 november 2025 at 12:01

na głodzie, to nawet jak się tli, to się pali...

report

Jaga
22 november 2025 at 15:31

Całkiem niezła ta podpałka.

report

smokjerzy
23 november 2025 at 08:31

no ba...:))

report

violetta
22 november 2025 at 15:51

Warto rozpalać;)

report

smokjerzy
23 november 2025 at 08:34

"Ale czy warto? Może nie warto? Chyba nie warto... Raczej nie warto. Nie, nie - nie warto."

report

Jaga
23 november 2025 at 11:10

"Z sercem ściśniętym duszą otwartą Upić się, upić to jedno co warto"

report

sam53
23 november 2025 at 13:19

czasami z niczego można rozpalić dobry wiersz...

report

smokjerzy
24 november 2025 at 08:40

z pustego i Salomon nie naleje...;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register