(zimno)
wchodzi pierwsze
bez pośpiechu
sprawdza możliwe kryjówki
(ciepło)
ujawnia się
drgnieniem pod skórą
lekkim jak pamięć o ostatnim dotyku
(zimno -- ciepło)
spotkanie wpół drogi
para unosi się z ust
dłonie -- zamarzają czy topnieją
(zimno)
rysuje granice
(ciepło)
rozmazuje
(zimno -- ciepło)
szukają się w sobie
przenikając
wypędzają tożsamość
(ona -- on)
nie ma ich
wyszli
nie wiem czy wrócą
"spotkania wpół drogi - nie do przeskoczenia, "wypędzają tożsamość nie ma ich wyszli nie wiem czy wrócą" - nie do pogodzenia. Czy ktoś jeszcze szuka złotego środka?
report
znałem pewnego księdza, który w niezdyscyplinowanych uczniów rzucał kredą - zawsze trafiał w sam środek czoła...:))
report
Ja znałam katechetkę, która rzucała kluczami...:)) Tylko raz trafiła ucznia w głowę(skończyło się na siniaku) chociaż długo trenowała. Na szczęście nie znalazła złotego środka ;))
report
Miłości ty moje ciepłe:)
report
co, gdzie, jak, kto...:))
report