17 january 2014

diary

Wieśniak M
Wieśniak M

nikomu

cień trawiła światłość od niemal godziny
muchy przyleciały odleciały znów są
kolega z woja ma  dziś imieniny
pod pekaesową wiatą parę myśli stąd
 
pamiętasz?  pamiętam! jak to było zaraz
i ten no jak mu tam zresztą szkoda słów
ech bracie! mordo! sypie nam się wiara!
wspomnieniami życie w nicość cieknie
z głów
 
słońce  coraz silniej wdziera się pod  wiatę
muchy teraz wiernie dzierżą przednią straż
pod samotną połą stasiek w bramie straceń
nie zdążył na autobus do życia jeszcze

 

Jaro
17 january 2014 at 08:14

brzmi z poznańska:) Pozdrawiam zadufany w sobie Warszawiak:) heh:)

report

Wieśniak M
17 january 2014 at 10:27

Forma taka oszczędna chyba :)))

report

Hania
17 january 2014 at 08:41

a muchy podsłuchiwały...

report

Wieśniak M
17 january 2014 at 13:15

zapisały wszystko w dna.../ witaj Haniu - dziękuję:)

report

Hania
17 january 2014 at 14:21

:)

report

Wieśniak M
19 january 2014 at 15:49

:))

report

Jan Łukaszewski
17 january 2014 at 14:25

Refleksyjnie. Fantastyczne użycie potocznych powiedzeń i podsumowanie wszystkiego

report

Wieśniak M
17 january 2014 at 14:45

Dziękuję za komentarz Janie :)- pozdrawiam :)

report

Damian Paradoks
17 january 2014 at 14:43

chwyta diabelsko tekst za serce :)

report

Wieśniak M
17 january 2014 at 14:46

Głęboko czytasz Damianie i...dobrze. Tak miało być- dzięki :)

report

Damian Paradoks
17 january 2014 at 14:52

stwarzasz nastrój który mnie ogarnia, Wieśniaku :)

report

Wieśniak M
17 january 2014 at 17:01

Jeżeli tak się dzieje, to znaczy że treść dociera. Rzadko piszę smutne teksty, ale mam taka teorię żre smutek jest bardziej nośny od radości. Nie wiem dlaczego. :)

report

Damian Paradoks
18 january 2014 at 10:04

Myślałem o Twojej teorii smutku. Smutek może nas ogarnia bo wciąga do dołu. Radość ma więcej z indywidualnej skoczności. A wiersz dla mnie nie jest smutny. Jest jak film z przeszłości. Wprowadza w zadumę :)

report

Wieśniak M
18 january 2014 at 20:31

Zastanawia mnie zawsze życie człowieka jako droga indywidualnych doświadczeń. Fragmentów życia które go budują, piętnują nawet resztę życia. Życie zamknięte w tym jednym wydarzeni, jak na fotografii. Wiem że to uproszczenie, żyjemy dłużej niż to jedno zdarzenie, a jednak ono zostawia ślad. Jednak wszystkie drogi wcześniej prowadziły do niego.

report

Damian Paradoks
18 january 2014 at 23:11

chwila do której doszliśmy, jest wypadkową wszystkiego, co było przed nią ;)

report

alt art
17 january 2014 at 14:45

czy to nie o tym, świety augustyn pisał, że iluminacja..

report

Wieśniak M
17 january 2014 at 14:47

Z pewnością taki filar kościoła przewidział pekaesy ...

report

Ananke
17 january 2014 at 14:47

przejmująco smutne......

report

Wieśniak M
17 january 2014 at 14:48

to tylko tekst.. nie dedykowany i nie życzony nikomu :))

report

Ananke
17 january 2014 at 14:49

no nie inaczej ale takie emocje z niego czytam

report

Wieśniak M
17 january 2014 at 14:50

emocje już moje Ananke:(

report

Ananke
17 january 2014 at 14:51

no dobra nie smutajmy :) jak ja to mówię to tylko wiersz i aż wiersz, ma przywoływać emocje :)

report

Wieśniak M
19 january 2014 at 15:50

tak właśnie:))

report

mua
17 january 2014 at 14:49

no i sie ni ma z czego uśmiać :(

report

Wieśniak M
17 january 2014 at 14:51

Ni ma, mua :(

report

Ania Ostrowska
17 january 2014 at 17:47

aż się zalogowałam, żeby powiedzieć, że mnie ten wiersz też łapie za serce; wszystko przez to słońce, co coraz silniej wciska się pod wiatę. To nieprawda, że akurat ten Twój wiersz jest smutny, w moim odczuciu w niemal każdym taki smutek, często doprawiony trochę goryczą lub rozczarowaniem, albo wyrozumiałością, jest obecny. Tyle tylko, że tutaj wyraźnie wyczuwalny, bo bez kostiumu. Pozdrawiam Wieśniaku :)

report

Wieśniak M
18 january 2014 at 20:33

Aniu:))- bardzo dziękuję, tym bardziej że nie często ostatnio bywasz na portalu. Cieszy mnie każdy indywidualny odbiór czytelnika. dziękuję:)))

report

Ania Ostrowska
19 january 2014 at 09:04

to prawda, mniej mnie tutaj ostatnio, bo próbuję wrócić do swoich "korzeni" czyli prozy :) ale zaglądam, zaglądam, jakże mogłabym przestać, po tym wszystkim co tu przeżyłam razem z Wami ? Ściskam serdecznie :)

report

deRuda
17 january 2014 at 18:14

ech.... dobry wiersz

report

Wieśniak M
19 january 2014 at 08:19

dziękuję Pani z Lasu:))))

report

Jerzy Woliński
17 january 2014 at 20:10

czy to muchy, czy też stonki, kiepskie życie na przystanku:)

report

Wieśniak M
19 january 2014 at 08:20

wciąż się na coś czeka Jerzy:)))

report

zuzanna809
17 january 2014 at 21:02

... wiara się sypie ogólnie rzecz biorąc....

report

Wieśniak M
19 january 2014 at 08:20

tak, odchodzą pomału z posterunków...

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
18 january 2014 at 07:23

Pierwsze odejścia przyjaciół - rówieśników przeżywamy bardzo mocno -:) Dobry wiersz. Zasmucił...

report

Wieśniak M
19 january 2014 at 08:21

dziękuję bosonóżko, dziękuję

report

jeśli tylko
18 january 2014 at 20:54

podobno życie to tylko przystanek.. ale spędzić życie na przystanku, czekając na życie.. przegryzając wspomnienia.. dobry wiersz, Wieśku

report

Wieśniak M
19 january 2014 at 08:22

dziękuję jeślinko serdecznie:)

report

Veronica chamaedrys L
19 january 2014 at 09:15

...nikomu, smutne...Ty Wieś pochylasz się nad Nikim...zatrzymujesz, pobudzasz do refleksji...wsiąść w odpowiednim momencie do autobusu "życie" wypełnionego po brzegi, nie rozpychając się, nie tratując przy wsiadaniu nikogo z podróżnych wymaga niekiedy nie lada wysiłku...pozdrawiam, Wieś:)...

report

astrit33
19 january 2014 at 16:01

tak bywa że jak nie ma biletu to nie zawsze można wsiąść do autobusu zw. życiem, niektórzy próbowali na gapę przejażdżki i na dobre im to nie wyszło :>

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register