10 february 2014

diary

Wieśniak M
Wieśniak M

niewiele

czasem, by komuś pomóc, wystarczy przestać go kopać

Aśćka
10 february 2014 at 09:45

ano właśnie..:)

report

Wieśniak M
10 february 2014 at 10:15

:)))

report

deRuda
10 february 2014 at 10:06

mnie uczono, żeby działać na pozytywach, nie na negatywach, (owszem wskazywanie błędów, jest ok, zwłaszcza przez autorytety, ale insza inszość, teraz jakby trudniej o autorytety, brak funkcji mistrza, opiekuna - trudniej go znaleźć) to jakaś taka cecha się zrobiła nie wiem, czy w naszym tylko kraju czy tak ogólnie ludzka, że kopanie, obrażanie, agresywność jest częstsza, może dlatego, że łatwiej, wygodniej... nie wiem, to smutne

report

Wieśniak M
10 february 2014 at 10:35

dziś mamy z jednej strony łatwiej, z drugiej gorzej Rolę mistrza przejmuje własna droga wielości rzeczy we wszechnecie. Pozostaje dostosować ją do temperamentu. Wtedy nasze naturalne skłonności zmierzają albo w stronę światła albo w kierunku ciemności. Stara relacja z mistrzem wciąż ma jeszcze zastosowanie. Ale wymaga dużej samodyscypliny i mimo wszystko odrzucenie własnego postrzegania na korzyść wiary w objawione prawdy

report

deRuda
10 february 2014 at 10:46

a ja bym chciała, móc umieć to połączyć, wiesz mieć możliwość samemu zdobywania wiedzy - bo mamy takie możliwości, a zarazem, mieć możliwośc terminowania - nie poddańczego, ale uczącego dyscypliny właśnie i tajników wiedzy, których czasem nie da sie nigdzie znaleźć :)

report

Wieśniak M
10 february 2014 at 11:24

trudno w czasach permanentnej inwigilacji o autorytety. :))

report

deRuda
10 february 2014 at 13:00

autorytet dobra rzecz - ma zwłaszcza jedną ważną zaletę, mogę go sobie sama wybrać, zmienić, poszukać nowego lub miec kilku - to plus naszych czasów dostępność, a zarazem tak jak mówisz klimat nie sprzyja autorytetom :)

report

Wieśniak M
10 february 2014 at 13:07

tak to plus, choć z drugiej strony powoduje czasem zagubienie w którym jesteśmy za a nawet przeciw :)))

report

deRuda
10 february 2014 at 13:11

ano, to już niestety nasz osobiste doświadczenie musi rozwiązać, rzadko bowiem sprawdzają się narzucone z góry autorytety :)

report

Wieśniak M
10 february 2014 at 13:15

W moim przypadku to nawet Nigdy!. Mam zresztą w tej dziedzinie niesamowitą fragmentację. Mam autorytety odmienne w każdej dziedzinie życia, często wykluczające się w innych :)))

report

deRuda
10 february 2014 at 17:26

:)) i to dodaje kolorytu naszemu życiu :))

report

Wieśniak M
10 february 2014 at 18:13

" bo najważniejsze to byś kolorowo żył":))))

report

deRuda
10 february 2014 at 18:17

yhy :) i czasami też przychylam się do: "nie daj mi boże, broń boże skosztować, tak zwanej życiowej mądrości, dopóki życie trwa...." ;)

report

hossa
10 february 2014 at 10:12

heh, a mnie się to zdanie wyklucza wewnętrznie, ponieważ jeśli się kogoś kopie to z założenia samego" kopania drugiego" nie ma się wcale zamiaru mu pomagać, wręcz przeciwnie. hej Wieś:)

report

deRuda
10 february 2014 at 10:16

no ale co z tymi, którzy kopanie traktują jak pomoc i nie idzie im wytłumaczyć, też ich kopnąć, czy jak :)

report

Wieśniak M
10 february 2014 at 10:17

i tu jest właśnie pewien paradoks. Część oprawców dostrzega zysk ofiary :)_ hej ...no...dziewanno :)))

report

hossa
10 february 2014 at 10:22

heh, jedno z kopnięć , które pamiętam i miało podobno mi pomóc, nastąpiło przed moim wejściem na salę, gdzie zdawałam egzamin wstępny na studia. I z tego co pamiętam bardziej mnie rozkojarzyło niż pomogło;d Ale co prawda to prawda, kopniak pamiętam;d Nie wiem deRuda co z tymi , którzy traktują kopanie jak pomoc, mnie jest ich właściwie żal. I żal mi kopanych. Ja tam mam granice wytrzymałości przyjmowania kopniaków, wydłużyła mi się wprawdzie, ale wiem, że cały czas jest.

report

Wieśniak M
10 february 2014 at 10:26

Można owo kopanie potraktować nieco bardziej metaforycznie. Wtedy bliżej sedna problemu. Istnieje szkoła która mówi że człowiekiem należy wstrząsnąć by pojął ' nasze' prawdy. Ja tu raczej przeciwstawiam się owej terapii :)))

report

hossa
10 february 2014 at 10:35

heh, natura potrafi wystarczająco skutecznie wstrząsnąć człowiekiem. Natomiast chyba coraz mniej ufam ludziom, którzy wstrząsają innymi dla ich tzw: ich dobra. YHm, tak też pomyślałam Wieś, żeś jest przeciw tej terapii.

report

deRuda
10 february 2014 at 10:49

ja Wiesiu dokładnie o tym myślałam (że metaforycznie), dlatego napisałam, bazujmy na pozytywach oceniając i chcąc pomóc :) ale co zrobić z odnowicielami, którzy "wstrząsanie" traktują jak niezbędność... otóż to dziewanno :))

report

hossa
10 february 2014 at 10:55

"ale co zrobić z odnowicielami, którzy "wstrząsanie" traktują jak niezbędność... otóż to dziewanno " Na to dziewanna westchnie i nie powie, że tych od niezbędności to najlepiej utopić, powie, że im wybaczy. I chwilę poduma jeszcze nad tym wybaczeniem, bo to okrutnie trudna sztuka jest, trudniejsza od utopienia. O losie.

report

mua
10 february 2014 at 11:00

na stos !!!!! hehehehhh

report

deRuda
10 february 2014 at 11:06

otóż to, o losie :))

report

hossa
10 february 2014 at 11:10

otóż to;d . Trudna sztuka, ale kiedy ją się chociaż odrobinę opanuje, to dzieje się tak, jakby pozwolić unieść się kanarkom ( przynajmniej przez jakiś czas;d)

report

Wieśniak M
10 february 2014 at 11:22

"ale co zrobić z odnowicielami, którzy "wstrząsanie" traktują jak niezbędność..."hmmm, ale co zrobić z wiatrem któremu się wydaje że musi wiać, co z deszczem co leje jak z cebra za nic mając nasze mokre stroje?- otóż i odpowiedź...nic. Możemy się osłonić przeeczekać w oczekiwaniu na pogodę albo jak Kserkses wybatożyć może/ morze?:)))

report

deRuda
10 february 2014 at 11:25

;)))) o losie :)

report

mua
10 february 2014 at 11:29

aaaa to są ze 2 zejścia = olać . lub posłać rzecznika cynika hehehehehhhhh http://www.youtube.com/watch?v=1zx3puwpDTs

report

mua
10 february 2014 at 10:15

ałaj ...auć hhehehhheh

report

Wieśniak M
10 february 2014 at 10:36

kopie bo kocha;))

report

mua
10 february 2014 at 10:37

heheheh końska miłość ;)))))

report

hossa
10 february 2014 at 10:38

o przepraszam, tylko nie końska miłość

report

mua
10 february 2014 at 10:40

no okij okij ... że dra końska? czy dra gońska ?? czy drabo końska ? a może macho końska ? kurdczaczki jakie fajne te miłoście hehehehhhh

report

Wieśniak M
10 february 2014 at 11:28

mua Tyś już kiedyś wywiódł konia w pole na Trumlu :))))))))

report

mua
10 february 2014 at 11:32

;d ciii ;))))))))))))))))))))))))

report

astrit33
10 february 2014 at 11:09

aby komuś pomóc wystarczy być przy nim wtedy kiedy tego potrzebuje i być z nim kiedy tego chce, ale rozumiem że jest to bardzo trudne i wręcz może nie do pojęcia

report

Wieśniak M
10 february 2014 at 11:26

czy wystarczy nie wiem, ale zgadzam się że to ważne

report

jeśli tylko
10 february 2014 at 11:10

Wież Wieś nigdzie nie napisał, że kopanie jest formą pomocy. W lepszym czy gorszym pojęciu/intencji, bardziej chorym czy mniej chorym. Przestanie kopania - jest.

report

astrit33
10 february 2014 at 11:24

nie pisałam tego komentarza pod wpis Wiesia, ponieważ jeżeli cokolwiek piszę tu czy gdzieś tam, to nie po to żeby negować czy chwalić, tylko dlatego że miałam ochotę akurat przedstawić swój punkt widzenia, tyle co do wyjaśnienia

report

jeśli tylko
10 february 2014 at 13:05

nie pisałam tego komentarza tylko do Ciebie.

report

jeśli tylko
10 february 2014 at 11:14

Niestety, wiele osób strzela z armaty do wróbla. Zamiast pokazać wróblowi, jak naprawić to, co robi (jeśli błądzi), wolą grzmieć "Wszystko robisz źle!" To nie jest pomoc. To kanalizowanie własnych negatywnych emocji. Łatwiejsze od pomocy. A nawet od opanowania się.

report

mua
10 february 2014 at 11:19

Jeślinko !!! ffffruwasz ;)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

report

Wieśniak M
10 february 2014 at 11:29

A ja jestem za tym by autorytet świecił przykładem, bez przymusu, bez mesjanizmu :)))

report

astrit33
10 february 2014 at 11:42

nie istnieje takie pojęcie jak autorytet, to błędny tok rozumowania- dodam jeszcze dla rozjaśnienia- tok męskiego rozumowania

report

Wieśniak M
10 february 2014 at 11:46

pozwól że zacytuję za wiki ;"Autorytet (łac. auctoritas - powaga, znaczenie) – pojęcie mające kilka odmiennych, choć nakładających się często znaczeń. 1.Społeczne uznanie, prestiż osób lub grup bądź instytucji społecznych oparte na cenionych w danym społeczeństwie wartościach. 2.Osoba lub instytucja ciesząca się uznaniem, mająca kredyt zaufania co do profesjonalizmu, prawdomówności i bezstronności, w ocenie jakiegoś zjawiska lub wydarzenia. 3.W kontaktach międzyludzkich osoba mająca cechy przywódcze, z wysoką inteligencją emocjonalną lub charyzmą. 4.W teorii socjologicznej jeden z typów idealnych legitymizacji władzy. Zinternalizowane przeświadczenie o świętości i nadrzędności przywódcy. Por. władza charyzmatyczna Najczęściej autorytet postrzegany jest jako czynnik stabilizujący więzi społeczne i ma wydźwięk pozytywny. Istnieje jednak niebezpieczeństwo, iż nadmierne zaufanie do autorytetów grozi skostnieniem poglądów a czasem nawet ich zwyrodnieniem. Brak autorytetów w danej społeczności grozi jej rozpadem lub anarchią. Istnienie w społeczności jednego, dominującego, autorytetu grozi jej faszyzacją. Zbyt wielka ich liczba zagraża atomizacją. 5.W psychologii osoba, której jesteśmy skłonni ulegać, podporządkowywać się i wykonywać jej polecenia" istnieje pojęcie zatem i nawet nie ma męskiej wyłączności, lecz nie o tym w moim ujęciu autorytetu chciałem. Z kontekstu można wywnioskować że odnoszę się do osób które narzucają własny "autorytet" innym

report

mua
10 february 2014 at 11:49

eeee czytam i czytam ...patrze a to jakowyś wydłużony heheheh = " wuj to wuj " ;d, a " Pani Kowalska , to Pani Kowalska " hehehehhh

report

astrit33
10 february 2014 at 12:02

zastanawiam się jaka jest wikipedia, to że rodzaj rzeczownika żeński nie oznacza, że ten twór powstał dzięki kobiecie, z tego kojarzę to twórcą wikipedii jest makler giełdowy

report

Wieśniak M
10 february 2014 at 12:07

Twórcami Wikipedii są wszyscy użytkownicy. Nie mam pojęcia jak sprawdzają płeć przy publikowaniu artykułów aby odsiać płciowo niepożądane

report

astrit33
10 february 2014 at 12:11

ma zaledwie ta ich "wiedza" 13 lat, zlepek informacji które w efekcie niczemu nie służą, chyba tylko robieniem wody z mózgu kurnikowemu towarzystwu. A propo co się stało z dziełami waszego trumlowego smoka, czyżby to było tylko weekendowe wejście smoga?

report

Wieśniak M
10 february 2014 at 12:19

Wiedza jest znacznie starsza od zapisu. Coś jak Stary i Nowy Testament. Co do smoka, to nie posiadam w mojej części " waszego" ani pazurka. A nicków w sposób bezpośredni lub pośredni nawiązujących do tego mitycznego zwierza było kilka. Nie wiem który jest ten twój:)

report

astrit33
10 february 2014 at 12:35

mój jest ten na butelce, ostatnio takich używałam, natomiast co do St/N Testamentów czy też St/N Wikipedii opowiadać się nie będę ponieważ można wrzucić taką "wiedzę" do jednego wora. Tzw. wartość trzeba odnaleźć w sobie to jedyna droga do osiągnięcia spełnienia siebie

report

Wieśniak M
10 february 2014 at 12:44

Przyjmując zatem że autorytet jest bytem spoza świata rzeczywistego a wiedza na jego temat w podaniach i legendach zbyt bliska fikcji aby się nią kierować i tak musimy przyznać że jako pojęcie istnieje, choćby w formie archetypu.

report

Jaga
10 february 2014 at 12:05

niewiele, a jak wiele :)

report

Wieśniak M
10 february 2014 at 12:08

daleko mi do Solona, ale staram się :)))

report

mua
10 february 2014 at 12:18

ta akurat = skromniś heheheehh " daleo a jednak tak blisko " ;d

report

Wieśniak M
10 february 2014 at 12:20

daleko, kilka ładnych stuleci ;)))

report

mua
10 february 2014 at 12:22

no dobra wiem - zjadłem jedno "k" hehehehehhh

report

astrit33
10 february 2014 at 12:57

staraj się staraj obyś się nie zestarzał w tym staraniu jak to mówi stare przysłowie pszczół, przyjmując zatem twój męski tok rozumowania poprzestanę na tym co powyżej napisałam ponieważ nie każda wiedza jest dla profana

report

Wieśniak M
10 february 2014 at 13:05

Jestem dziwnie spokojny że zestarzeję się niezależnie od starań czy zaniechań, staranie niniejsze więc plasuje się w zupełnie innym wymiarze dążeń niż biologiczne determinanty. Dziękuję za poświęcony czas mojej osobie rodzaju męskiego liczby pojedynczej

report

mua
10 february 2014 at 13:23

heheheh a to co ?? smoczyca jaka cy cóś ??? http://www.youtube.com/watch?v=0qHX4r0o73s

report

astrit33
10 february 2014 at 13:39

ad smoczyc - http://www.filmweb.pl/video/trailer/nr 1 (polski)-32039, to chyba o ten gatunek czy coś w ten deseń?

report

mua
10 february 2014 at 13:48

eeee tam to nie mój gatunek ;))

report

astrit33
10 february 2014 at 13:51

nie pisałam, że to Twój gatunek, ale że to gatunek smoczyc, bardzo samotnych, film obejrzany w całości daje możliwość wglądu w temat

report

mua
10 february 2014 at 13:55

i dobrze ;)))

report

mua
10 february 2014 at 14:02

a ja tam mogę idąc za tytułem poskandować : no-ży-ce, no-ży-ce, no-ży-ce ;))))))

report

Damian Paradoks
10 february 2014 at 14:29

Dragon, czytałem w innym miejscu esej o pawiu. Czy Ty również byłeś tego autorem?

report

Eva T.
10 february 2014 at 15:27

tak. niektorzy potrzebuja takiego lekkiego, motywujacego "kopniaczka", ale nie kopania w amoku, niszczacego wszystkiego, co mu na drodze stanie, na oslep biegnacego slonia. konstruktywna krytyka, pomocna dlon, jezeli jest oczekiwana, wnosi wiecej niz ponizanie pracy i tworzacego. pozostawiajac na boku gusty i gusciki innych uzytkownikow, nie opierajac sie tylko na wlasnych upodobaniach. Dragon, zgadzam sie z Toba w niektorych punktach, ale stylu Twojego zachowania i postepowania nie popieram. Prosze bardzo, mozesz mi zawsze powiedziec, co Twoim zdaniem byloby lepiej zrobic, ale nie zabieram Ciebie na zakupy do ksiegarni, ani nie mozesz za mnie wybrac sukienki, bo wiem w jakim kolorze mi najlepiej do twarzy ;) Sorry Wiesiu, ze tutaj tez pare slow do Dragona dorzucilam.

report

Wieśniak M
10 february 2014 at 18:11

Gdy błądzimy dobrze kiedy dostaniemy wslazówki. Ale wolę błądzić niż być ofiarom przemocy w imię choćby najszczytniejszych idei:))- Evo, miejsce pod moimi tekstami chętnie gości opinię i dyskusje choćby i nie kierowaną do mnie osobiście. O ile uczetnicy potrafią we własnej ekspresji kierować się kulturą, ja nie mam nic przeciwko. Nie musisz mnie więc przepraszać bo Twój wpis całkowicie wpisuje się w moje oczekiwania:))- pozdrawiam

report

Drwal
10 february 2014 at 18:38

Myślę, że to wynik w dużej mierze tego socjalistycznego naszego początku, kiedy to szkoła przejęła naukę taktu na lekcje muzyki. A krytyka zatraciła zasadę:"Nie kopać się z koniem"

report

Wieśniak M
10 february 2014 at 19:19

Z pewnością wiele zaniedbań wywodzi się z tego okresu. Szczególnie brak poszanowania dla innych. Enkawudowska szkoła - nie ma tego dobego czego nie mielibyśmy na Łubiance;)

report

Magdala
11 february 2014 at 16:02

zwłaszcza w Roku Konia!!!! ;)

report

doremi
10 february 2014 at 19:15

Wiesiu, słuszne spostrzeżenie, ile krzywdy wyrządzają ludzie kopiąc innych, ile dostarcza im to przyjemności, a jakie to okrutne...

report

Wieśniak M
10 february 2014 at 19:20

dziękuję Doremi, zawsze jest czas aby przestać, zawrócić z drogi przemocy

report

doremi
10 february 2014 at 19:23

tak i oby

report

Wieśniak M
11 february 2014 at 07:38

:)

report

birczin
10 february 2014 at 23:45

...mentalnie też.

report

Wieśniak M
11 february 2014 at 07:38

tak

report

Ania Ostrowska
11 february 2014 at 06:55

widzę, że jednak się przelało :) czyżbyś uwierzył w dobre intencje? Podczytuję miejscami i mnie jest trudno

report

Wieśniak M
11 february 2014 at 07:27

Tak Aniu. To pierwszy przypadek blokowania u mnie uczestnika. Zrobiłem to z dwóch powodów. Pierwszy to wzgląd na osoby komentujące, a obrażane przez tego nicka. A druga bardziej prozaiczna, to troska aby administrator nie zdejmował moich tekstów w związku z obraźliwymi tekstami innych osób. Dziękuję :))

report

e.
11 february 2014 at 08:31

to ja mam pocztówkę:) sklejoną z mojego obrazka i rymowanki oraz dodatkowych tekstów:) a bo tak mi się skojarzyło...

report

e.
11 february 2014 at 08:31

podklejam się :) hej, Wieś:)

report

Wieśniak M
11 february 2014 at 09:55

dzięki e kropko i przecinku:))

report

Ania Ostrowska
11 february 2014 at 22:15

:) w tej sprawie myślę podobnie jak Ty. Pozdrawiam serdecznie Wiesiu

report

xyz
11 february 2014 at 13:30

kciukam ;)

report

Ananke
11 february 2014 at 13:31

he he "kciukam" - zajefajne słowo, rozbawiłaś mnie :)

report

Wieśniak M
12 february 2014 at 08:17

buziaczę Zoi:)

report

xyz
11 february 2014 at 13:32

stary mój neologizm, ale miło mi Ananke ;)

report

astrit33
11 february 2014 at 22:31

jacy tu wszyscy etyczni i sympatyczni, wrażliwi i estetyczni, aż zrobiło się abstrakcyjnie

report

Wieśniak M
12 february 2014 at 08:18

nie ma mrowiska bez kija

report

mua
12 february 2014 at 11:53

no mua to se chiba wrzucem i podepnem " starego " qnika hehehehh

report

mała_czarna
17 february 2014 at 16:58

w kilku żołnierskich słowach prosta prawda...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register