11 september 2014

diary

Wieśniak M
Wieśniak M

meandragora


kilka garści pod ziemią
idealne miejsce na widoczek
bo przecież wykopią odkryją
krzykną
 - jakie to urocze!- 
zdrowe jakie przemyślane ważne!
 
dziś padał za duży deszcz
na wiązankę
ale 
zawsze to raźniej

Vrba
11 september 2014 at 08:49

i będą się doktoryzować zawzięcie - zawsze to jakieś zajęcie...

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 09:33

i patologizować ;)))- dzięki - wspaniałe podpięcie :)))

report

Vrba
11 september 2014 at 09:43

I jeszcze nas będą konserwować ;)

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 09:59

a może i konsekrować:)))

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
11 september 2014 at 09:57

Ja tam lubię dużą przestrzeń / ryć pod ziemią nie chcę jeszcze :)))

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 10:02

ja też się trzymam zajadle/ choć z daleka widać szpadle :)))

report

dracena
11 september 2014 at 10:08

z popielnika na użyźnianie i znów robota się szykuje:))

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 10:21

trudno odejść bez wypracowania zysku ;)

report

Aśćka
11 september 2014 at 10:40

o wykręconej kondycji psiankowatości ludzkiej, / muzy grzmijcie / gdy skopujesz ogródek, / może odśpiewa chór, /zaschły dwór wodza mrówek /i mały labirynt dopowie echem: /na pociechę kilka słów :)

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 10:49

ku czci wielkiego wieszcza/ kopczyk niepozorny smagany w deszczach/ rozrzucany stopą nieporadną/ albo i złośliwą/ gmaszysko splątanych korytarzy- jako żywo/żyje wystawiony wdzięczną pamięcią kończyn na kije/ pomnik wydeptanych ścieżek do pobliskich realów/ z królową matką w czaszce pośród marów/ ;)

report

Aśćka
11 september 2014 at 11:06

doczytałam: "pośród marchwi" / czy my żywi czy już martwi/ pyta ludź śród ulew i dżdżu / gdzie jesteś wieszczu / gdzie skąd czy ku / pomiędzy błockiem i suchą ziemią / unosisz się stąpasz czy wnikasz/ a niebo masz w oczach / i nicość:)

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 11:11

...odo moja do radości! do wielkich czynów z nicości/ droga wiedzie najprostsza/ już mi się pióro wyostrza/ krew ciurka z nadgarstka/ najpierw idei cieniutka warstwa/ potem cokołu długie przedmowie/ z marchwi zaiste powstałem a ze mną mrowie:)))

report

Aśćka
11 september 2014 at 11:57

a kto wypowie choćby słowem drobnym / piękno ścieżek między łąk tuliną / ten pamięć ma wietrzną i uśmiech / co się rozwinął ze świtem / zmarchwiały wrócił po nocy na twarze / zbudził mrowieniem, pochuchał zdrętwiałe / i pobiegł prędko gdzie końcówki oczu / wyskoczył łzą i popatoczył w ziemię / tak rodzi się ta sól / cenne brzemię:) idę Wiesiu w himalaje pracy mrówczej, coraz wyższe góry mam ram pam pam

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 12:42

..i poszła/ lecz słowo zostało zbawienne między larwy/ wzrośnie na nich ludek wędrowny pracowity i hardy/ pomknie z trąbami po ostatnie kopce na polanie/ i zagrzmi antologią aż sczezną i igła na nich nie zostanie :))- Pkb na nas liczy :))

report

Aśćka
11 september 2014 at 12:53

tak, że boki tylko zrywać:) Wiesiu podłączami się - Pamięci Wieszcza rap-oda radosna:)

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 12:55

:)))) Oda- liska chytruska :)))

report

Aśćka
11 september 2014 at 13:04

Wieśku - to nie wazelina - ja tak naprawdę czuję - dajesz Mickiewiczowego Flow'a:) to się zwie Flow Autentyczny:)

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 13:19

nasze dialogi są wzajem inspirujące. To dlatego lubię ten portal, choć bez wzajemności :)))

report

Aśćka
11 september 2014 at 13:21

aha, o żesz, ale Polak potrafi jak widać:)

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 13:23

Potrafi potrafi :))) na drzwiach od stodoły napisać poemat/ choć czasem o sianie innym razem nie na temat :)))

report

Aśćka
11 september 2014 at 13:34

albo zwinną witką po wodzie / od święta i na co dzień /się myśl pałęta, wierzchem płynie / i na spodek skapnie / gęsty atrament / i takie to jest pisanie / a choćby mołotow strzelał / i wrzask był i zamęt:) dziekuję Wiesiu:)

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 17:33

a szczery do "bulu" w swojej misji skrybiej/ czy na drzwiach wucetu/ czy spreyem po szybie/ stosując klasykę zakrapianą w winie/ równy protoplastom szczytuje w łacinie/ :))

report

Aśćka
11 september 2014 at 17:55

w tej kwestii to już nawet chyba i Boy Żeleński się wyraził, że albowiem nasza terminologia w tej materii nieco taka uboga, więc jak trwoga zmusza to "siem sięga" - bo taka siermięga - do Owidiusza:)

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 18:02

prawdziwa skarbnica biega po sąsiekach/ a że pełne siana/ senność na człowieka/ takowa przychodzi znienacka/ że pisze we śnie/ w szlafmycy i laczkach:)))

report

Aśćka
11 september 2014 at 18:21

powrócę, acz teraz wzywa mnie jakieś Kło:)

report

deRuda
11 september 2014 at 11:07

choć nie o to chodziło, ale i tak przypomniały mi się "sekrety" z dzieciństwa, wykopywało się dołek, wkładało do niego różne skarby i roślinki i przykrywało szybką :))

report

turkus
11 september 2014 at 11:12

też to robiłam :)

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 11:13

:))) stąd ten widoczek :)) Skarb za szybką do odgrzebywania w tajemnicy przed chłopaczyskami z bloku obok :)))

report

deRuda
11 september 2014 at 11:18

dokładnie :)))

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 12:48

i nie korci Cię zostawić kilka skrytek pod krzakami dwie stopy od krawężnika?:))

report

deRuda
11 september 2014 at 12:49

korcie :))))))

report

deRuda
11 september 2014 at 12:50

jestem klasycznym zbieraczem (kamyki, kulki, muszelki, skrawki, patyczki - pełno tego) to chyba właśnie efekt prehistorycznych przodków i "sekretów" z dzieciństwa właśnie :)

report

deRuda
11 september 2014 at 12:52

(cholewka korci nie korcie ;)))

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 12:52

Wiesz, a może trzeba zostawić ich kilka dla przyszłych pokoleń. Rozrysować mapę i wrzucić w grafiki. Może jakiś badacz- derudysta odnajdzie po latach ?

report

deRuda
11 september 2014 at 13:27

haha :) badacz derudysta - Wieśku jestes mistrz ;))))

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 17:20

No jestem pewien że taka specjalizacja się pojawi :)))

report

deRuda
11 september 2014 at 17:26

zapewne ;)) to w taki razie, aby przysporzyć im pracy, zaczynam myśleć nad "sekretami" :)) pamiętaj, że będą o tym pisać i o Tobie - bo to Ty spowodowałeś :))

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 17:36

przyjmuję ojcostwo chrzestne z dobrodziejstwem inwentarza :)))

report

deRuda
11 september 2014 at 17:39

Ha!!! brawo, bądź dzielny, bo będzie to zadanie pełne trudu i niepewności - chrześniak może być krnąbrny i nieprzewidywalny :))

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 17:44

znaczy po chrzestnym- artysta :)))

report

deRuda
11 september 2014 at 18:05

dokładnie ;))

report

issa
11 september 2014 at 17:24

Kojące. Lubię widzieć, że na przekór "oczywistemu" bagatelki mogą być, więc jednak bywają - przenikliwe. Bądź pozdrowiony, Wieśniaku :) Na Rezeba!

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 17:34

I ja go chwalę w tej oto godzinie:)- dzięki isso, w ten dzień mroczny ale dający nadzieję :)) serdeczności :))

report

issa
11 september 2014 at 17:55

Tak :) I wiesz, to jest takietak, jakie bliskie chyba jest Twojej myśli w Dzienniku Evy T., tej o naturalnej jedności, więc i ważności, netu i reala. Takietak, jak tylko mogą być do "tak" - te przedziwne chwile, kiedy między trzecią a piątą idzie się na łąkę :) Serdeczności, W.

report

issa
11 september 2014 at 17:57

(trzecią i piątą rano, rzecz jasna lub niejasna, jak kto woli)

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 17:58

Znane jest zjawisko zamiany statecznych obywateli w istne demony- po wejściu do auta- za kierownicę. Myślę że net ma w sobie to coś z ostrej jazdy:)))- A zbieżność myśli mnie nie zdziwiła. bo choć innymi słowami dochodzimy do punktów stycznych gdyż to ten sam kierunek :)))0- dzięki:))

report

issa
11 september 2014 at 18:03

:) Podążam. Podążam z ufnością (bez naiwności, bo już chyba wystarczająco duża ze mnie dziewczynka, by się rozstać z naiwnym) za tym, co mówisz, dokąd mnie prowadzisz. Yhm. I dźwiedź dziękuje. Bardzo serio, ważnie, poważnie. I, uśmiechnięty, teraz, kiedy pisze, od ucha do ucha :d. Uchch. Znaczy, chyba, ni mniej, ni więcej, (ożesz!) z łapą na sercu ;d

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 18:03

ja wolę piątą :)))

report

issa
11 september 2014 at 18:06

Hahah. No, tak. To, o dziwo, też rozumiem. Wiesz, chyba mnie sporo uczysz( = w moim pojęciu nauki, pokazujesz, co mogę sobie sama zobaczyć, wyobrazić sobie, przyjąć za sens, który jest i we mnie naprawdę) tym, jak jesteś tutaj, w tym wirtualu, gdzie Cię spotkałam. Hm. Może więcej nawet, niż dotąd myślałam, kiedy myślałam 'Wieśniak'.

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 18:09

I ja Ci dziękuję Dźwiedziu za to u Ewy T, bo czasem zdaje mi się że tracę kontakt z rzeczywistością, no że się czepiam egoistycznie, A znasz mnie lub nie znasz, nie za często staję okoniem do świata. A tam za potokiem Twoich wpisów zanurzałem się coraz głębiej we własne oburzenie. :))

report

issa
11 september 2014 at 18:13

Uhum. Idę, bo zaraz wzruszę się ponad dozwoloną publicznie miarę ;)

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 18:17

:))) i mnie łza serdeczna łaskocze:))- idę z psem i Różą chłonąć ten piękny wieczór :))

report

issa
11 september 2014 at 21:22

:)

report

Ananke
11 september 2014 at 17:39

a co Ty tak dziś Wieś grobowo ?:)))

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 17:43

hehe:))) właśnie gdzieś u Ciebie doczytałem że w gruncie jest sympatycznie :))))

report

Ananke
11 september 2014 at 17:45

hahahaha no tak, taj jak powiedziałam :D no popatrz jak to człowiek przy Tobie musi każde słowo ważyć ;)

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 17:47

nie od słów człek do gruntu a od czynów:)))

report

Ananke
11 september 2014 at 17:50

wiesz co, czasem to i od słów można, ale to już inna para kaloszy ;p

report

Wieśniak M
11 september 2014 at 17:55

można i z braku słów ale i to inna para sandałów :)))

report

Ananke
11 september 2014 at 18:20

to to mamy już każdą opcję wąchania kwiatków od spodu ?:))

report

Wieśniak M
12 september 2014 at 09:46

i możemy badać czy nic się dla kwiatów nie zmienia/ gdy się je zaczyna wąchać od korzenia:))

report

Jerzy Woliński
11 september 2014 at 21:16

tych kopczyków, kiedy pada, krety robią co nie lada :))

report

Wieśniak M
12 september 2014 at 09:44

a to znaczy/ że tak to obwieszczę/ że krety zwyczajowo/ lubią deszcze :))

report

jeśli tylko
11 september 2014 at 21:21

mocno zagłębione/ te pałace/ a ja na trawniku/ z deszczem płaczę// ;))

report

Wieśniak M
12 september 2014 at 09:48

ciekawe czy jak deszcz tak pada na wszystkie mrowiska/ czy psioczą na niego rzucając wyzwiska/ Ty deszczu wodo plago ludzka trzecia!9 oczywiście zakładam że nie klną przy larwach - znaczy dzieciach :))

report

Ania Ostrowska
12 september 2014 at 06:09

dobrego dnia, Wiesiu, dobrze taki wiersz zobaczyć z rana :)

report

Wieśniak M
12 september 2014 at 09:49

oj to cieszę się Aniu że uskrzydla porannie :))

report

zuzanna809
13 september 2014 at 21:19

.. uśmiecham się do Ciebie Wiesinku serdecznie po frapującej lekturze ... - ):):)

report

Wieśniak M
14 september 2014 at 07:14

Na uśmiech nie przyszło zatem długo czekać:)))- dziękuję:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register