31 august 2013

diary

Wieśniak M
Wieśniak M

sierppień

na końcu przychodni prosektorium
to chyba jakaś patologia
rozkładam się na fakty spóźnione 
bez znaczenia wydany
w analogiach
na końcu przychodni prosektorium
a ja właśnie jestem bezwiednie
krew coraz szybciej się toczy
mimo watki pod koniec coś blednę
prosektorium na końcu przychodni
za mną ludzi kolejka napiera
czy ja mogę proszę siostry wyjść wejściem?
nie do końca przekonany
co teraz?

alt art
31 august 2013 at 16:37

to u Was NFZ finansuje sobotnią pracę przychodni..

report

Wieśniak M
31 august 2013 at 16:41

dobre pytanie zapytam następnym razem :)

report

Eva T.
31 august 2013 at 17:01

"co teraz?"

report

Wieśniak M
31 august 2013 at 21:17

coś się wymyśli:))

report

Eva T.
31 august 2013 at 22:15

to cieszy :)

report

Wieśniak M
1 september 2013 at 14:30

:))))

report

doremi
1 september 2013 at 14:34

nie dziwię się Wiesiu, że chciałeś wyjść wejściem :))

report

Wieśniak M
1 september 2013 at 14:37

strach jest doremi, ale krew czasem oddać trzeba:)))

report

Teresa Tomys
1 september 2013 at 14:41

no, no!

report

Wieśniak M
1 september 2013 at 14:45

:))))

report

Veronica chamaedrys L
1 september 2013 at 14:44

...wiedziałam, że Wieś, to Wieś...obiecał punkty we wrześniu, to i przyszłam zapunktować...to jest Facet...:)))

report

Wieśniak M
1 september 2013 at 14:44

"słowo się rzekło kobyłka u płota":)))

report

issa
1 september 2013 at 14:53

o, to tutaj był mój koment, którego nie było. no ale, jak widać, bywa, że to odwracalne ;d bo mogę powtórzyć, że w mieście, w którym teraz jestem, okna sal dla pacjentów wychodzą na kostnicę. i tak sobie myślę, że może lokalizacja miejscowego prosektorium jest wśród niekosztownych środków wspomagających dobre samopoczucie pacjenta: jak można się ucieszyć, że jeszcze w ogóle wydaje się odwiedzającym przychodnię skierowania do innych gabinetów. przecież mogliby od razu wypisywać do prosektorium i żądać niezwłocznego stawiennictwa i poddania się zaordynowanemu badaniu, bez względu na stan ogólny pacjenta

report

Wieśniak M
1 september 2013 at 15:00

System ochrony zdrowia wie jak....podnieść na duchu, cokolwiek by to miało znaczyć;). Z młodych lat pamiętam że w mieście którym mieszkam na terenie szpitala mieszkali ludzi w budynku kostnicy. Czasy były ciężkie na mieszkania czekało się do...no długo, pewnie niektórzy nie musoeli nawet zmieniac meldunku.

report

issa
1 september 2013 at 22:11

no tak. epitafium z tych mniej częstych

report

Wieśniak M
2 september 2013 at 07:36

ech...A żyć trzeba :))- dobrego Isso :))

report

.
1 september 2013 at 15:00

to się nazywa logistyka;))

report

Wieśniak M
1 september 2013 at 15:02

automatyzacja procesów zdrowotnych z produktem finalnym;)

report

Magdala
1 september 2013 at 16:28

tematyka Twoich wierszy nie ma granic ni kordonów :))))))) czy jakoś tak, Wieś.

report

Wieśniak M
1 september 2013 at 16:30

granica za drzwiami prosektorium Magdo :)))))- Dzięki:))

report

deRuda
1 september 2013 at 16:30

no i co z tym wierszem zrobić, kiedy sierpień zaczyna się jawić jako cierpień przychodniowych korytarzy, codziennie dziękuję wyższym sferom za moje boskie ciało, które nie choruje :)

report

Wieśniak M
1 september 2013 at 16:32

i tak trzymaj derudo, i ja dziękuję wyższym sferom za to :))) znaczy za Twoje boskie ciało ;)

report

deRuda
1 september 2013 at 16:33

hehe :) a ja obiecuję, że nie zachoruję :))

report

Wieśniak M
1 september 2013 at 16:35

no trzymam cię za ...boską dłoń :)))

report

deRuda
1 september 2013 at 16:37

hehe, dla jasności, jego boskość to brak chorowalności, więc nie ma wyjścia :) kciuki trzymaj :)

report

Jaga
1 september 2013 at 22:11

Wiesiu, to tylko profilaktyka, żebyś wiedział, co Cię czeka w razie nie puszczania krwi ;)))

report

Wieśniak M
2 september 2013 at 10:25

Naiwni sądzą że wystarczy nie chodzić do lekarza, a ominą ich wszelkie choroby :)))- i ja im wierzę :)))

report

jeśli tylko
2 september 2013 at 10:37

.. bo gdy krew oddać muszę/ boję się, ze zabiorą i duszę// ;)) nie?

report

Wieśniak M
2 september 2013 at 11:54

a skąd! najbardziej przeraża mnie świadomość że jest bariera/ po której się umiera ;)))

report

jeśli tylko
2 september 2013 at 11:59

Taniec Wampirów w operetce/ czy w karetce? ;))

report

Wieśniak M
2 september 2013 at 12:06

sądząc po soliście jestem na liście przedstawienia i w wampira się nie zmieniam, choć bladość towarzyszy mi przez jakiś czas jeszcze a i te mnie towarzyszą jeszcze. dreszcze, i dziabnąłbym oprawce daje słowo gdybym się nie szczycił uzębienia połową :)))

report

jeśli tylko
2 september 2013 at 12:26

jeden ząb - a celny! (i trochę bescelny! ;)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register