1 stycznia 2016

poezja

drachma
drachma

Czasy Mesjasza

za Icchakiem Lejbem Perecem
 
mój sztetl
bóżnica stała się przytuliskiem
dla wędrowców
ale nie dla mnie bo ja nigdy
nie spałem w mieście
przede mną
zamykano drzwi domostw
przeganiano
obrzucając kamieniami
więc spałem po drugiej stronie
nowej bramy lubelskiej
tam gdzie teraz
żydowski król grając na harfie
śni soczystą zieleń
niegdysiejszych kaczych dołów
one przed wojną
były śmietniskiem a potem
enklawą marginesu
społecznego

brzemienna kobieta
powiła dziecko którego
wyobraźnia ocala pamięć
o niebiańskich skrzydłach
całym pokoleniu
uskrzydlonym
bez pomocy red bulla
z najwyższej jakości wodą
źródlaną z alp
i wypasionych smartfonów
które prowadzą ludzi
na smyczy
nie pozwalając frunąć
niechcącym tkwić i tarzać się
w błocie

alt art
1 stycznia 2016 o 18:37

kacze doły wydają się niepoprawne politycznie..

zgłoś

drachma
1 stycznia 2016 o 18:42

nie chodzi o poprawność lub jej brak, raczej rozchodzi się o realne miejsce w Zamościu.

zgłoś

alt art
1 stycznia 2016 o 18:42

żadne miejsce nie może być usprawiedliwieniem dla takiej prowokacji..

zgłoś

drachma
1 stycznia 2016 o 18:46

etam, to nie jest prowokacja :) raczej dialog z tekstem o tym samym tytule Icchaka Lejby Pereca.

zgłoś

alt art
1 stycznia 2016 o 18:48

poczekam na oficjalne stanowisko biura politycznego..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się