12 listopada 2022

poezja

drachma
drachma

Jesień

Alicja ma kurtkę Safari delikatnie zrównoważoną beżem
ozdobioną haftem na przedzie z trzema kieszonkami
które są obietnicą dalekich wycieczek

Muszelki szumią odległe morskie błękity granaty turkusy
pasikonik zielony między źdźbłami traw dawał ostatnie
koncerty

Wyczarowane kwiaty z lata zwiędły
polne kamyki zbierane w parku kasztany przygasły
odkąd zabrakło Mamy

po amputacji piersi miała przerzuty
do kości z bólu obgryzała opuszki palców nie działały już
żadne leki odeszła jesienią. cichutko w nocy




https://youtu.be/9zAUbZGso2A

Weronika
12 listopada 2022 o 13:43

Któregoś dnia zjawimy się wszyscy i będziemy sobie współcześni.

zgłoś

drachma
12 listopada 2022 o 14:36

w punkt

zgłoś

jeśli tylko
12 listopada 2022 o 16:44

trzeba zrozumieć, że to jej opuszki , nie moje, choć to równie brutalne..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się