19 listopada 2020

poezja

drachma
drachma

Snapshot z międzymordzia

ten cały dorobek
zbiór fotografii ulicznej
monochromatyczne obrazy słowa
szraf wypukłodruku
w końcowej sekwencji
niech wyląduje
na pobliskim śmietniku

nie ma potrzeby trwania
za każdą cenę
na równi z setkami
dumnych twórców
których liczne potomstwo
zalega magazyny muzeum
i półki bibliotek
pod kurzem
unieśmiertelnione

(cmentarz komunalny
z życiem wiecznym
dla zasłużonych dla kultury
mnie nie interesuje)

a gra w klasy
szklanych paciorków
puszczanych zajączków
gasnących zachodów
i wschodów słońca na interfejsie
bycia osobliwym

już się pomału pakuję
mam niebawem wyjazd
w zaświat

jeśli tylko
19 listopada 2020 o 12:56

brzmi dość ostatecznie..

zgłoś

drachma
19 listopada 2020 o 13:08

życie zawsze jest ostateczne.

zgłoś

alt art
19 listopada 2020 o 13:03

nie pakuj się; balast zwiększa inercję..

zgłoś

drachma
19 listopada 2020 o 13:16

no cóż nikt nie żyje wiecznie, to trochę jak z koleją transsyberyjską, jest stacja np. ziemia, są stacje też inne. ;-)

zgłoś

alt art
19 listopada 2020 o 13:25

nie może to być, że jest jeszcze coś za ussuryjskiem; nie wierzę w pacyfik..

zgłoś

jeśli tylko
19 listopada 2020 o 13:35

bo nie nurzałeś..

zgłoś

alt art
19 listopada 2020 o 13:48

i to ma być argument, na istnienie tak wielkiego oceanu..

zgłoś

jeśli tylko
19 listopada 2020 o 14:10

jaki wielki, cały się za szafą chowa..

zgłoś

alt art
19 listopada 2020 o 14:23

nie każdy celebryta ma oddzielny pokój z sandałami..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się