Powiedziała mi
pomiziaj mnie tu na dole
wśród wzgórz Golan
cienia Hermonu
niech zasłona przybytku opadnie
połączy ten świat z tamtym
w zielonej dolinie
gdzie drzewo pistacjowe
pnącza winorośli
i urósł w oczach cedr Libanu
zapłonął twój korzeń
na drodze do moszaw
tu pozostały resztki
sanktuarium greckiego bożka
Pana tych co migrowali
dużo wcześniej
słowo "pomiziaj" stanowi zaskakujące drzwi do reszty (klimatu) wiersza.. ;)
zgłoś
właściwie ot owego słowa przyszedł mi wiersz ... ;)
zgłoś