30 listopada 2021

poezja

drachma
drachma

Miastowe łyko

Moja prababcia
mieszkała na wsi
gdy byłem dzieckiem
spałem z nią
nazywałem babcią

Pewnej nocy
ona umarła o północy
we śnie

obudziłem się
powiedziała mi
że jej czas nadszedł
i odchodzi

Przygotowała mnie
jak mogła do drogi
tak mi rzekła
nazywała wnusiem

To było ponad
czterdzieści lat temu
gdy złe warunki
mieszkaniowe

Stajenki przerobionej
na stancje
u państwa Drewniaków
skłoniły mamę

(gdy kopciuch kozy
jednofajerkowej
podtruł nas czadem
nocą)

by dziecku uczynić
warunki lepsze
niż w mieście

Wyjechałem po naukę
na wieś

sam53
1 grudnia 2021 o 09:38

zacząłbym od ... to było ponad 40 lat temu...i strofę ze stajenkami bym wyrzucił(niepotrzebne dopowiedzenie)...miłe wspomnienie...pozdr:)

zgłoś

jeśli tylko
1 grudnia 2021 o 10:17

wspólnota..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się