|
| sam53 |
| PROFIL O autorze Przyjaciele (17) Poezja (1710) Proza (12) Fotografia (1) Pocztówka poetycka (23) Dziennik (2) | |
sam53, 5 sierpnia 2014
motto:
Sierpień kołysze już kłosy do snu
Lato umiera z braku cienia
Dobrze że wiatr ma liście w garści
I czasem szeptem w liściach śpiewa
A. Ziemianin
**************
lato umiera z braku cienia
pod świerkiem wrzosy giną w trawie
pajęczą nitkę wiatr znów zerwał
liście zaczęły pierwszy taniec
ćmy do latarni lgną bezwiednie
w świetle żarówki jak motyle
na skrzydłach niosą parny sierpień
choć lato jeszcze potrwa chwilę
świerszcz zaczął smutne pieśni granie
a wczoraj dał już sobie spokój
słońce z dnia na dzień później wstaje
daruj mi piątą porę roku
sam53, 5 sierpnia 2014
za oknem brzask ciepłego lata
a na zegarze zaraz piąta
w powietrzu czuję już twój zapach
chociaż z wieczora pewnie został
pachniesz mi dzisiaj pierwszą kawą
chłonę cię wnętrzem i zewnętrzem
i nawet jeśli się nie staram
jest ciebie we mnie coraz więcej
budzisz do życia tak przyjemnie
myśl pocałunkiem się zawiesza
spróbujmy wszystkie zaraz przenieść
w dni może już nie z tego wiersza
sam53, 3 sierpnia 2014
witaj jak co dzień - zapach kawy
zbudził zaspane jeszcze myśli
niektórych nie da się zostawić
wyrzucić z głowy - do cna wyśnić
wyjął marzenia gdzieś spod powiek
wszystkie są ważne ale jedno
zmysłowo kwitnie w każdym słowie
w uśmiechu który dzielisz ze mną
pachnie dojrzałą nutą lata
floksów zerwanych do wazonu
chciałbym ulotny jego zapach
poczuć już zawsze w naszym domu
sam53, 2 sierpnia 2014
wybieram ze snu tylko moment
jedną chwileczkę zapomnienia
przychodzisz prawie naga do mnie
letnia wilgotna niejesienna
z uśmiechem sypiesz na poduszkę
różowe płatki floksów blade
chyba sen z jawą zmieszał znów się
smakiem winogron czekoladek
i mgłą się wtulasz w moje ramię
usta sklejamy w pocałunek
zostaniesz we śnie
nie zostaniesz
z zapachem kawy jesteś u mnie
sam53, 1 sierpnia 2014
jeszcze nas sierpień słońcem zwodzi
wieczorną smugą cienie dłuży
ze świerszczem razem wśród nawłoci
gra nam symfonie niczym muzyk
z grzyw białych astrów dźwięki strąca
jak krople deszczu nagłej burzy
która z upału wręcz gorąca
potrafi chmurą się wynurzyć
jeszcze przysiądzie po kałużach
spłynie po grządkach i po trawie
chociaż ostatnią letnią burzą
marsz Mendelssohna zagrał nawet
jeszcze nas sierpień zwodzi słońcem
lecz dziś nadmiarem deszczu płacze
w chmurnej symfonii lato plącze
jesień zaprasza nas na spacer
sam53, 29 lipca 2014
zimę mi wyśnij w tym upale
i lody na patyku podaj
albo chłodnego piwa nalej
chociaż podobno lepsza woda
zamroź mnie choć na dwie minuty
w kryształkach lodu chcę trwać stale
zbudź w środku zimy kiedy luty
albo chłodnego piwa nalej
z beczki trzymanej gdzieś w lodowni
w której po ścianach wilgoć spływa
nikt ciebie lato nie zapomni
ale polewaj więcej piwa
sam53, 29 lipca 2014
klepsydra żółtym piaskiem sypie
lato gorące jak przed rokiem
i znów kolejny mija lipiec
sierpień zagląda w kwadrat okien
upał przelewa się przez strofy
od rana szukam skrawka cienia
niebo ostatnio chmur też skąpi
pić chce spragniona deszczu ziemia
nienapisane słowa więdną
nieprzeczytane też podlewam
wiem że zakwitną - jeszcze miesiąc
barwą jesieni jak marzenia
sam53, 27 lipca 2014
czasem przyglądam się marzeniom
rozkładam myśli na poduszkach
maluję księżyc wszystkim niebom
rozmową karmię nasze usta
ubieram w słowa zaufanie
i w miłość już nie z tego wiersza
a ty do życia budzisz ranem
śliczna liryczna najpiękniejsza
marzenia stają przed oczami
żeby choć jedno się wyśniło
i sen niech już zostanie z nami
nie z tego wiersza tak jak miłość
sam53, 24 lipca 2014
uwierzę w miłość gdy jej dotknę
gdy sama z siebie da się poznać
i z zaufaniem przyjdzie do mnie
pragnąca cicha jeszcze głodna
dotyku dłoni i jednego
spojrzenia w pełne żaru oczy
które poniesie ją ku brzegom
w deszcz pocałunków - w jesień złotą
sama też się nie zaróżowi
i dziury w dachu nie załata
ucieszy kiedy słońce wschodzi
uśmiech zostawi wprost lub zamiast
nie rozmieniajmy jej na drobne
gdy rano z nami z łóżka wstanie
wiesz ile szczęścia kiedy co dzień
możemy razem zjeść śniadanie
sam53, 23 lipca 2014
promykiem słońca na firance
uśmiechem jeszcze ciut zaspanym
zaplatasz słowa nim noc zaśnie
budzisz do życia zakochanie
ostatnim wierszem z pamiętnika
pachnącym może ranną rosą
w ogromnych kwiatach słoneczników
które w ogrodach nam się złocą
wysyłasz radość w kilku słowach
te najpiękniejsze jeszcze drzemią
czy w snach na zawsze muszą zostać
najmilsza - obudź mnie jesienią
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
20 stycznia 2026
Misiek
20 stycznia 2026
sam53
20 stycznia 2026
jeśli tylko
19 stycznia 2026
Jaga
19 stycznia 2026
tetu
19 stycznia 2026
sam53
19 stycznia 2026
sam53
18 stycznia 2026
Arsis
18 stycznia 2026
Atanazy Pernat
18 stycznia 2026
violetta